Jak pozyskać klientów — krawiec: kto przynosi przeróbki, kto zamawia szycie na miarę i co obiecuje umowa o dzieło
Jak pozyskać klientów jako krawiec? Zacznij od rozróżnienia dwóch zleceń: szybkiej przeróbki cudzej, gotowej rzeczy oraz szycia od zera według miary. Pierwsze przychodzi z okolicy i z potrzeby „na już”, drugie z polecenia, ze ślubu lub uroczystości. Do obu pasuje ta sama podstawa prawna, czyli umowa o dzieło.
Kto przychodzi do krawca i z czym: cztery zlecenia, cztery różne obietnice
Najpierw spisz, jakie prace naprawdę wychodzą z Twojej pracowni, bo klient nie szuka „krawca”, tylko rozwiązania konkretnego kłopotu. Pierwsza grupa to przeróbki codzienne: skrócenie spodni, zwężenie marynarki, wymiana zamka. Zwykle są pilne, tanie i wracają regularnie, bo ta sama osoba ma w szafie kilka rzeczy, które „prawie pasują”. Druga grupa to dopasowanie rzeczy na okazję: garnitur lub sukienka na wesele, suknia ślubna, strój na studniówkę. Tu rośnie stawka emocji i liczba przymiarek, a termin jest sztywny.
Trzecia grupa to szycie od zera: spódnica z wybranej tkaniny, koszula na miarę, kostium sceniczny, zasłony, poszewki, strój dla dziecka na przedstawienie. Czwarta to rzeczy, które w ogóle nie nadają się na „szybką naprawę”: renowacja starej odzieży, przeszycie płaszcza, praca na skórze lub futrze. Każda z tych grup szuka Cię gdzie indziej i z innym lękiem: osoba skracająca spodnie boi się terminu, panna młoda tego, że po ostatniej przymiarce nikt już nic nie poprawi.
Umowa o dzieło w pracowni: co mówią art. 627 i 628 i jak zamienić je w ofertę
Kodeks cywilny (tekst jednolity: Dz.U. 2026 poz. 795) w art. 627 stanowi: „Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.” W języku krawca: klient płaci za rezultat, a nie za godziny przy maszynie. Rezultatem jest rzecz, która ma leżeć tak, jak ustaliliście. Skoro dzieło ma być „oznaczone”, opis zlecenia nie jest formalnością, tylko częścią produktu.
Art. 628 § 1 dotyczy ceny: wysokość wynagrodzenia można określić przez wskazanie podstaw do jego ustalenia, a gdy strony nie ustaliły ani kwoty, ani podstaw, poczytuje się w razie wątpliwości, że miały na myśli „zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju”. Przepis nie podaje, ile to jest, i dobrze: nie ma tu urzędowej stawki, na której mógłbyś się oprzeć. Zamiast tego chroni Cię własny cennik, widoczny, zanim klient przyniesie rzecz.
Kodeks zna dwa modele rozliczenia. Przy wynagrodzeniu ryczałtowym przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia, „chociażby w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru lub kosztów prac” (art. 632 § 1), choć art. 632 § 2 pozwala sądowi podwyższyć ryczałt lub rozwiązać umowę, gdy zmiana stosunków, której nie dało się przewidzieć, groziłaby rażącą stratą. Przy wynagrodzeniu kosztorysowym art. 630 § 1 pozwala żądać podwyższenia za prace nieujęte w zestawieniu, a gdy zestawienie sporządziłeś Ty, tylko jeśli mimo należytej staranności nie dało się ich przewidzieć; § 2 odbiera to prawo, jeśli prace dodatkowe wykonałeś bez zgody zamawiającego. Wniosek dla pracowni: skracanie nogawek wyceniaj ryczałtem z góry, a rzeczy o niewiadomym stanie, na przykład starą suknię, opisuj etapami, z zapisem, że po rozpruciu podasz wycenę ostateczną i zaczniesz dodatkowe prace dopiero po zgodzie klienta.
Na stronie i przy ladzie przekłada się to na trzy zdania: co wchodzi w cenę (np. przymiarka), co jest pracą dodatkową (np. zmiana kroju po zatwierdzeniu) i kiedy zadzwonisz z propozycją zmiany ceny. Klient nie czyta ustawy, czyta jasną kartkę.
Poprawki i reklamacje: rękojmia, art. 636 i 638 w praktyce
Art. 636 § 1 mówi, że jeśli przyjmujący zamówienie wykonuje dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć odpowiedni termin; po jego bezskutecznym upływie może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego. Dotyczy to wykonywania pracy, czyli momentu przymiarki, zanim ubranie jest gotowe. Przymiarka w trakcie chroni też Ciebie: klient zgłasza uwagi, zanim urosną koszty.
Po odbiorze rzeczy wchodzi rękojmia. Art. 638 § 1 stanowi: „Do odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży.” Rękojmia z art. 556 mówi, że sprzedawca odpowiada, jeśli rzecz „ma wadę”, a art. 556[1] § 1 definiuje wadę jako niezgodność z umową, w tym brak właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego (także przez przedstawienie próbki lub wzoru), oraz niezgodność z celem oznaczonym w umowie. Zaakceptowaną próbkę tkaniny lub wzór kroju warto więc zapisać na karcie zlecenia. W przeróbce wadą będzie więc zwykle krzywo skrócona nogawka albo sukienka, która po zwężeniu ciągnie w pasie. Nie będzie nią to, że klient zmienił zdanie co do długości.
Co klient może zrobić? Według art. 561 § 1 może żądać usunięcia wady lub wymiany, a art. 561 § 2 nakazuje sprzedawcy zrobić to w rozsądnym czasie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego. Art. 560 § 1 dopuszcza obniżenie ceny albo odstąpienie od umowy, chyba że wada zostanie niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności usunięta, a § 4 zakazuje odstąpienia, jeśli wada jest nieistotna. W krawiectwie „wymiana” bywa niemożliwa, bo materiał jest już pocięty, więc praktycznie liczy się naprawa: poprawa szwu, ponowne przeszycie, zmiana kroju na własny koszt. Art. 561 § 3 pozwala odmówić wybranego przez klienta sposobu, gdy jest niemożliwy albo wymagałby nadmiernych kosztów w porównaniu z drugim. Uwaga: pierwszeństwo naprawy z art. 560 § 1 nie działa, jeśli rzecz była już naprawiana przez Ciebie albo nie usunąłeś wady, więc druga nieudana poprawka otwiera klientowi drogę do obniżki ceny lub odstąpienia. To warto napisać w ofercie.
Terminy. Art. 568 § 1 mówi, że sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi, jeśli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat od wydania rzeczy. Dla dzieła art. 646 dodaje własną regułę: roszczenia z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła. Z samych przepisów nie wynika jednoznacznie, jak te dwa układają się w konkretnym sporze, więc to pytanie dla prawnika, nie dla bloga o marketingu. Art. 568 § 2 dodaje, że roszczenie o usunięcie wady lub wymianę przedawnia się z upływem roku od stwierdzenia wady, lecz wobec konsumenta termin ten nie może skończyć się przed upływem dwóch lat z § 1, a § 6 zachowuje uprawnienia, gdy wadę podstępnie zataiłeś. Dla Ciebie liczy się praktyka: karta zlecenia z datą odbioru i krótką notatką o stanie rzeczy porządkuje każdy spór, który kiedykolwiek się pojawi.
Materiał klienta, przymiarki i termin: trzy miejsca, w których krawcy tracą zaufanie
Klient często przynosi swoją tkaninę, suknię rodziny albo kurtkę, którą ma ktoś „przeszyć na nowo”. Art. 633 mówi, że gdy materiały dostarcza zamawiający, przyjmujący zamówienie powinien użyć ich „w sposób odpowiedni” oraz złożyć rachunek i zwrócić niezużytą część. Art. 634: jeśli materiał nie nadaje się do prawidłowego wykonania dzieła albo zajdą inne okoliczności, które mogą przeszkodzić prawidłowemu wykonaniu, przyjmujący zamówienie „powinien niezwłocznie zawiadomić o tym zamawiającego”. Art. 641 § 1 przenosi niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia materiału na tego, kto go dostarczył, a § 2 pozwala żądać umówionego wynagrodzenia lub jego części, gdy dzieło uległo zniszczeniu wskutek wadliwości materiału klienta albo wykonania według jego wskazówek, ale tylko jeśli uprzedziłeś o niebezpieczeństwie. Art. 638 § 1 zdanie drugie wyłącza Twoją odpowiedzialność za wadę z przyczyny tkwiącej w materiale od zamawiającego.
Ostrzeżenie ma sens tylko wtedy, gdy da się je udowodnić. Wystarczy rubryka na karcie zlecenia: „stan materiału przy przyjęciu” i „zastrzeżenia krawca”, z podpisem klienta. Przy tkaninach kruchych, mocno zużytych lub o nieznanym składzie napisz wprost, że ryzyko pęknięcia lub spruwania ponosi klient, i zaproponuj próbę na niewidocznym fragmencie. To część oferty: klient widzi, że rozmawia z kimś, kto zna ryzyko.
Przymiarki. Art. 640 stanowi, że jeśli do wykonania dzieła potrzebne jest współdziałanie zamawiającego, a tego współdziałania brak, przyjmujący zamówienie może wyznaczyć odpowiedni termin z zagrożeniem odstąpienia od umowy. W krawiectwie takim współdziałaniem jest stawienie się na przymiarkę. Napisz więc w ofercie, ile przymiarek obejmuje cena i do kiedy klient ma się umówić, żeby termin ślubu lub uroczystości został dotrzymany. To ogranicza klientów, którzy znikają na trzy tygodnie, a potem chcą rzeczy na jutro.
Szycie na miarę i zamówienia na odległość: co wolno napisać o zwrotach
Część pracowni przyjmuje zamówienia przez wiadomość lub formularz i wysyła gotowe rzeczy kurierem. Wtedy wchodzi ustawa o prawach konsumenta (tekst jednolity: Dz.U. 2026 poz. 1244). Jeśli klient przychodzi do pracowni i zamawia na miejscu, odstąpienie z art. 27 co do zasady nie dotyczy tej umowy, bo przepis mówi o umowach na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa. Art. 27 ust. 1 daje konsumentowi, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, 14 dni na odstąpienie „bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów”, z wyjątkiem kosztów wskazanych w art. 33, art. 34 ust. 2 i art. 35.
Art. 38 ust. 1 wymienia wyjątki. Pkt 3 dotyczy umowy, „w której przedmiotem świadczenia jest towar nieprefabrykowany, wyprodukowany według specyfikacji konsumenta lub służący zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb”. Brzmi jak opis szycia na miarę, ale przepis mówi o towarze, a nie o usłudze, więc to, czy dana przeróbka cudzej rzeczy lub dzieło z materiału klienta podpada pod ten wyjątek, nie wynika z samego brzmienia. Pkt 1 dotyczy usług: odstąpienie nie przysługuje, gdy przedsiębiorca w pełni wykonał usługę za wyraźną i uprzednią zgodą konsumenta, który został poinformowany przed rozpoczęciem, że po spełnieniu świadczenia utraci prawo odstąpienia, i przyjął to do wiadomości.
Co z tego dla marketingu? Po pierwsze, nie obiecuj na stronie ani „zwrotów bez problemu”, ani „szycie na miarę nie podlega zwrotom”, dopóki nie zapytasz prawnika o swój rodzaj zleceń. Po drugie, jeśli pracujesz na odległość, zbieraj zgodę z pkt 1 w formie, którą da się odtworzyć (e-mail, formularz z zaznaczonym polem). Po trzecie, art. 7 ustawy zabrania konsumentowi zrzekania się praw, a postanowienia umów mniej korzystne dla konsumenta niż postanowienia ustawy są nieważne, więc regulamin nie może po prostu „wyłączyć” przepisów.
Gdzie klient szuka krawca: mapa, polecenie, półka sklepowa i szafa
Liczb o rynku nie podaję, bo wiarygodnego źródła dla pracowni krawieckich w Polsce nie znalazłem. Opiszę mechanizm. Kto potrzebuje skrócić spodnie, wpisuje w mapie „krawiec” z nazwą dzielnicy albo pyta w grupie osiedlowej. Kto szuka krawcowej do ślubu, pyta kogoś, kto już miał suknię poprawianą. Kto kupił rzecz w sklepie lub u sprzedawcy używanej odzieży i okazała się za duża, szuka najbliższego punktu, który zrobi to w dwa dni.
Stąd cztery kanały, w tej kolejności. Pierwszy to wizytówka Google: adres, godziny, lista usług, zdjęcia witryny i wnętrza, odpowiedzi na pytania o termin i cenę. Spójność z tym, co jest na stronie i w Instagramie, liczy się bardziej niż ozdobniki; więcej w tekście o wizytówce Google i Instagramie. Drugi to proste miejsce w sieci z cennikiem „od” (z zaznaczeniem, że końcowa kwota zależy od stanu rzeczy), zakresem prac, informacją o terminach i przykładami „przed i po”. Trzeci to partnerzy: sklepy z odzieżą, pralnie, salony ślubne, wypożyczalnie strojów, szkoły tańca, teatry amatorskie, firmy z mundurami. Czwarty to polecenia, których nie kupisz, ale możesz o nie poprosić wprost.
Zdjęcia „przed i po” działają, bo pokazują rezultat, czyli to, za co klient płaci w umowie o dzieło. Jeśli na zdjęciu jest twarz lub rozpoznawalna sylwetka, zapytaj o zgodę. Zasady publikacji wizerunku to temat dla prawnika; prostszy wybór to ubranie na manekinie lub wieszaku. Opinie zbieraj od prawdziwych klientów. Art. 7 pkt 26 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (tekst jednolity: Dz.U. 2023 poz. 845) uznaje za nieuczciwą w każdych okolicznościach praktykę „zamieszczanie lub zlecanie zamieszczania innej osobie nieprawdziwych opinii lub rekomendacji konsumentów albo zniekształcanie opinii lub rekomendacji konsumentów w celu promowania produktów”.
Lokal też jest kanałem. Pracownia w ciągu pieszym sprzedaje się witryną: czytelny szyld z napisem „krawiec”, godziny na drzwiach, informacja o najszybszym terminie (tylko jeśli naprawdę go dotrzymujesz) i manekin z rzeczą po przeróbce. Płatna reklama ma sens dopiero po uporządkowaniu wizytówki; wystarczy lokalna kampania w promieniu kilku kilometrów na hasła typu „krawiec” plus dzielnica. Wynik mierz jednym pytaniem przy przyjęciu: „skąd Pani/Pan o nas wie?”. Bez tej rubryki nie dowiesz się, co działa.
Cennik i pierwsza rozmowa o cenie: jak nie przepłacić czasem
Skoro art. 628 odsyła do „zwykłego wynagrodzenia”, a nie do tabeli, wycenę budujesz sam. Warto liczyć z czterech składników: czas pracy przy danej czynności, materiał dodatkowy (nici, zamek, podszewka), nakład na przymiarki i rozmowy oraz pilność. Rozmowa o cenie polega na pokazaniu, z czego ona wynika.
Przykładowy rachunek (przykład, liczby wymyślone dla pokazania sposobu liczenia, nie stawki rynkowe): załóżmy, że skrócenie spodni zajmuje pół godziny pracy, a godzinę liczysz po przykładowych 80 zł, co daje 40 zł plus 2 zł za nici, razem 42 zł; zwężenie marynarki zajmuje dwie godziny, więc 160 zł plus 10 zł materiału i jedna przymiarka w cenie, razem 170 zł. Przy zleceniu „na jutro” dopisujesz dopłatę za pilność i mówisz o niej przed przyjęciem rzeczy.
Kontakt z osobami, które o ofertę nie prosiły: PKE, UPNPR i RODO
Pracownia rzadko ma powód, by pisać do obcych osób prywatnych, ale pokusa pojawia się, gdy brakuje klientów: wiadomości do obserwujących lokalne konta, SMS-y z „promocją na przeróbki”. Trzy zestawy przepisów wyznaczają ostrożność. Prawo komunikacji elektronicznej (Dz.U. 2024 poz. 1221) w art. 398 ust. 1 zakazuje używania automatycznych systemów wywołujących i telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, w szczególności w ramach usług komunikacji interpersonalnej, „do celów przesyłania informacji handlowej … w tym marketingu bezpośredniego, do abonenta lub użytkownika końcowego, chyba że uprzednio wyraził on na to zgodę”. Ust. 2 dodaje, że zgodę można wyrazić przez udostępnienie adresu elektronicznego w celu przesyłania informacji handlowej. Ust. 4 kwalifikuje taki czyn jako czyn nieuczciwej konkurencji.
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym w art. 9 pkt 3 zalicza do agresywnych praktyk rynkowych w każdych okolicznościach „uciążliwe i niewywołane działaniem albo zaniechaniem konsumenta nakłanianie do nabycia produktów przez telefon, faks, pocztę elektroniczną lub inne środki porozumiewania się na odległość”, z wyjątkiem egzekwowania zobowiązań umownych. Tekst nie mówi, od kiedy nakłanianie jest „uciążliwe”, więc nie warto tego sprawdzać na własnych klientach.
RODO daje prawo sprzeciwu. Według art. 21 ust. 2 i 3, gdy dane są przetwarzane na potrzeby marketingu bezpośredniego, osoba ma prawo w dowolnym momencie wnieść sprzeciw, a po sprzeciwie dane nie mogą już być do tych celów przetwarzane; ust. 4 każe najpóźniej przy pierwszej komunikacji wyraźnie poinformować o tym prawie i przedstawić je jasno i odrębnie od wszelkich innych informacji. (Treść art. 21 sprawdzono w polskiej wersji rozporządzenia 2016/679, Dz. Urz. UE L 119/1, z publications.europa.eu.) Ocena, czy dana konkretna wiadomość to „informacja handlowa”, czy dane z profilu publicznego wolno wykorzystać do takiej wiadomości i jak ma wyglądać klauzula informacyjna, należy do prawnika, nie do tego artykułu.
W praktyce pracowni: odpowiadaj na zapytania, umawiaj się z partnerami lokalnymi, zostawiaj wizytówki tam, gdzie ktoś Cię o to poprosił. Jeśli piszesz do firmy z propozycją współpracy (sklep, pralnia, salon ślubny), zrób to jednym listem na adres opublikowany do kontaktu, z łatwym sposobem odmowy. Odmowę zapisz, żeby nie pisać drugi raz.
Co w pracy krawca może zrobić HunterSend, a czego nie
HunterSend szuka na Instagramie ludzi i firm według opisu pisanego zwykłym językiem i przy każdym wyniku pokazuje powód dopasowania. Korzysta tylko z danych widocznych publicznie: z opisu profilu, listy obserwowanych kont, jawnych komentarzy i miasta. Profile, których właściciela nie da się potwierdzić jako pełnoletniego, odpadają.
Dla krawca zakres jest wąski i lepiej to powiedzieć wprost. Przeróbki dla mieszkańców osiedla trafiają do Ciebie z mapy i z rekomendacji, nie z wyszukiwarki na Instagramie. Narzędzie ma sens przy innym zadaniu: wskazaniu lokalnych podmiotów, które mogłyby zlecać Ci powtarzalną pracę albo odsyłać klientów, czyli salonów ślubnych, sklepów z odzieżą, szkół tańca, grup teatralnych. Samo dopasowanie profilu nie jest zgodą na wiadomość handlową, dlatego wynik czytaj jako wskazówkę, z kim porozmawiać jawnie, a nie jako zestaw adresów do masowej wysyłki.
Całość działa w trzech krokach: pierwsza wiadomość, przypomnienie, odpowiedź. Odpowiedzi ze wszystkich podpiętych kont czeka jedna wspólna skrzynka. Domyślny limit to 50 wiadomości na dobę; wyższy wpisujesz na własną odpowiedzialność, ponieważ Instagram nie publikuje bezpiecznej wartości. Kto napisze, że nie chce kontaktu, trafia na trwałą listę „nie kontaktować”, obowiązującą natychmiast na każdym koncie i w każdym biznesie. Do Instagrama logujesz się sam, w oknie na żywo, bez wpisywania hasła w narzędziu. Statystyki pokazują znalezione kontakty, nie płacących klientów, a za zgodność treści z przepisami odpowiadasz Ty. Więcej: lista „nie kontaktować”, przypomnienie bez spamu, RODO przy kontakcie na Instagramie.
Plan na pierwsze 30 dni dla jednoosobowej pracowni
Plan na godzinę dziennie poza godzinami przyjęć: najpierw oferta, potem widoczność, potem partnerzy.
Dni 1–3: tabela zleceń (przeróbka, dopasowanie na okazję, szycie, renowacja), z terminem, liczbą przymiarek i listą rzeczy, których nie przyjmujesz.
Dni 4–6: karta zlecenia: opis rzeczy, stan materiału przy przyjęciu, zastrzeżenia, cena lub sposób jej ustalenia, termin, przymiarki, zaliczka, podpis.
Dni 7–10: wizytówka Google z usługami, godzinami i zdjęciami; cennik „od” na dziesięć najczęstszych prac wywieszony i opublikowany.
Dni 11–14: pięć zdjęć „przed i po” za zgodą klientów albo na własnych rzeczach.
Dni 15–19: lista dziesięciu miejsc w okolicy, które mają klientów z Twoim problemem (sklepy z odzieżą, salony ślubne, pralnie, szkoły tańca), przy każdym jedno zdanie, dlaczego do niego idziesz.
Dni 20–24: pięć–siedem rozmów twarzą w twarz: co zawodzi u obecnych krawców (termin, cena po fakcie) i jaka współpraca da się zapisać.
Dni 25–27: prośba o opinię do kilku ostatnich klientów, własnymi słowami klienta, bez szablonu i bez nagród za pozytywną ocenę.
Dni 28–30: tabela wyników (kanał, liczba zapytań, ofert, zleceń, czas) i decyzja, co zostaje.
Najczęstsze błędy krawców w pozyskiwaniu klientów
Biorą się głównie z przekonania, że klient „i tak wie, czego chce”.
- Brak karty zlecenia: nie wiadomo, w jakim stanie była rzecz ani co umówiono.
- Cennik bez zaznaczenia, że cena końcowa zależy od stanu rzeczy, albo ukrywanie ceny aż do rozmowy.
- Przyjmowanie cudzego materiału bez zapisu zastrzeżeń i bez zawiadomienia, że nie nadaje się do prawidłowego wykonania dzieła (art. 634).
- Obiecywanie „gwarancji na wszystko” bez opisu zakresu (art. 638 § 2).
- Hasło „szycie na miarę nie podlega zwrotom” w regulaminie sklepu internetowego bez konsultacji.
- Masowe wiadomości do osób prywatnych i brak reakcji na prośbę o zaprzestanie.
Źródła i stan na dzień opracowania
Oparłem się na następujących aktach: Kodeks cywilny, t.j. Dz.U. 2026 poz. 795 (obwieszczenie z 27 maja 2026 r.; art. 556, 556[1], 560, 561, 568, 627, 628, 630, 632–636, 636[1], 638, 640–644, 646); ustawa o prawach konsumenta, t.j. Dz.U. 2026 poz. 1244 (obwieszczenie z 4 września 2026 r.; art. 7, 27, 38); Prawo komunikacji elektronicznej, Dz.U. 2024 poz. 1221 (art. 398); ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, t.j. Dz.U. 2023 poz. 845 (art. 7 pkt 26, art. 9 pkt 3). Brzmienia ustaw ściągnąłem z api.sejm.gov.pl 19 października 2026 r. Art. 21 RODO czytałem w polskiej wersji rozporządzenia 2016/679 (Dz. Urz. UE L 119/1) udostępnionej przez publications.europa.eu.
Późniejsze zmiany przepisów mogą zmienić cytowane brzmienie; to informacja, nie porada prawna. Nie podajemy statystyk ani cen rynkowych, a kwoty w przykładach są oznaczone jako przykład. W niejasnych sprawach (zwroty, rękojmia, przedawnienie, wizerunek klienta) zapytaj prawnika.
Pytania
Czy przeróbka ubrania to umowa o dzieło czy zlecenie?
Najczęściej umowa o dzieło: art. 627 Kodeksu cywilnego mówi o zobowiązaniu do wykonania „oznaczonego dzieła” za wynagrodzeniem. Przeróbka z konkretnym rezultatem, na przykład skrócone spodnie, mieści się w tym opisie. Kwalifikacja umowy w konkretnym przypadku zależy jednak od jej treści, więc w razie wątpliwości zapytaj prawnika.
Co może zrobić klient, jeśli przeróbka wyszła krzywo?
Jeśli dzieło jest jeszcze wykonywane wadliwie, może wezwać do zmiany sposobu wykonania z terminem (art. 636 § 1). Po odbiorze stosuje się przepisy o rękojmi przy sprzedaży (art. 638 § 1): według art. 561 § 1 może żądać usunięcia wady lub wymiany, a według art. 560 § 1 obniżenia ceny albo odstąpienia, chyba że wada zostanie niezwłocznie usunięta. Odstąpienie nie przysługuje przy wadzie nieistotnej (art. 560 § 4).
Odpowiadam za rzecz, jeśli klient sam przyniósł zniszczony materiał?
Odpowiedzialność jest wyłączona, jeśli wada dzieła powstała z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez zamawiającego (art. 638 § 1 zdanie drugie). Jeśli materiał nie nadaje się do prawidłowego wykonania dzieła, musisz niezwłocznie zawiadomić klienta (art. 634), a żądanie wynagrodzenia za zniszczone dzieło wymaga wcześniejszego uprzedzenia o niebezpieczeństwie (art. 641 § 2). Dlatego zapisuj uwagi na karcie zlecenia.
Czy szycie na miarę jest wyłączone ze zwrotów?
Nie da się tego stwierdzić jednym zdaniem. Art. 38 ust. 1 pkt 3 ustawy o prawach konsumenta wyłącza odstąpienie od umowy na odległość lub poza lokalem, jeśli przedmiotem świadczenia jest „towar nieprefabrykowany, wyprodukowany według specyfikacji konsumenta lub służący zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb”. Przepis mówi o towarze, a Twoje zlecenie może mieć charakter usługi z materiałem klienta, więc przed wpisaniem klauzuli do regulaminu skonsultuj ją z prawnikiem.
W jakim terminie muszę oddać rzecz konsumentowi?
Termin określa umowa. Art. 636[1] każe stosować do dzieła będącego rzeczą ruchomą, zamówionego przez konsumenta, art. 543[1], który w § 1 stanowi, że sprzedawca ma wydać rzecz niezwłocznie, nie później niż trzydzieści dni od zawarcia umowy, „chyba że umowa stanowi inaczej”. Dlatego w karcie zlecenia zapisz konkretną datę odbioru.
Czy mogę wysyłać wiadomości z ofertą przeróbek osobom z okolicy?
To ryzykowne. Art. 398 ust. 1 Prawa komunikacji elektronicznej zakazuje używania telekomunikacyjnych urządzeń końcowych do przesyłania informacji handlowej, w tym marketingu bezpośredniego, bez uprzedniej zgody, a art. 9 pkt 3 UPNPR wymienia uciążliwe i niewywołane nakłanianie przez środki porozumiewania się na odległość. Bezpieczniejsze są wizytówka Google, strona, ulotka u partnera i odpowiedzi na zapytania. Ocenę konkretnej wiadomości zostaw prawnikowi.
Czy HunterSend pomoże mi zdobyć klientów jako krawcowi?
W wąskim zakresie. Znajduje na Instagramie lokalne firmy pasujące do Twojego opisu, a rozmowy z nimi trzyma w jednej skrzynce razem z przypomnieniami i listą osób, które odmówiły. Wynikiem są kontakty, nie zlecenia. Przeróbki dla sąsiadów przychodzą głównie z mapy i z rekomendacji, więc potraktuj narzędzie jako uzupełnienie wizytówki Google, nie zamiennik.