Jak pozyskać klientów do gabinetu weterynaryjnego (gabinet, przychodnia, klinika)
Jak pozyskać klientów do gabinetu weterynaryjnego? Zakład leczniczy dla zwierząt może podawać publicznie tylko informacje o zakresie usług, godzinach i adresie, a ich forma nie może mieć cech reklamy (art. 29 ustawy o zakładach leczniczych dla zwierząt). Opieraj się więc na stronie, wizytówce w Google, uczciwych opiniach i poleceniach.
Kto szuka weterynarza i od czego zacząć
Właściciel zwierzęcia szuka lekarza w dwóch sytuacjach: gdy coś się stało i liczy się czas (kulejący pies, kot, który przestał jeść) albo gdy zaplanował coś z wyprzedzeniem (szczepienie, kastracja, czipowanie). Pierwsze zapytanie trafia do tych, którzy mają czynną wizytówkę w Google i odbierają telefon; drugie często zaczyna się od rozmowy ze znajomym albo z grupy osiedlowej.
Badania o tym, skąd polscy właściciele biorą weterynarza, nie znalazłem, więc procentów nie podaję. Policz własne zapytania i zapisz, skąd przyszły.
- Ustal, kogo naprawdę przyjmujesz (psy i koty, egzotyki, konie, tylko wizyty domowe) i opisz zakres dokładnie, bez przymiotników. Zakres usług to jedna z informacji, które wolno podać publicznie (§ 2 uchwały KRL-W 116/2008/IV).
- Prowadź prosty arkusz zapytań: data, powód (szczepienie, zabieg, pilne), źródło („skąd o nas wiesz?”), czy ktoś się umówił i przyszedł. Bez szczegółów choroby.
- Policz nieodebrane telefony: właściciel chorego zwierzęcia dzwoni do następnego numeru z mapy.
- Zapisz, kogo odsyłasz. Art. 26 ZLZ każe poinformować posiadacza zwierzęcia o możliwości uzyskania usługi w innym zakładzie, jeśli sam jej nie świadczysz.
Zakaz reklamy usług weterynaryjnych: cztery warstwy przepisów
Gabinet weterynaryjny nie jest zwykłą firmą usługową i to zmienia strategię. Przepisy układają się w cztery warstwy; cytuję je dosłownie, bo zdania, które wyglądają niewinnie, bywają dokładnie tym, czego dotyczy zakaz.
Warstwa pierwsza to ustawa. Art. 29 ust. 1 ZLZ: „Zakład leczniczy dla zwierząt może podawać do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach świadczonych usług weterynaryjnych, godzinach otwarcia zakładu leczniczego dla zwierząt oraz adresie zakładu leczniczego dla zwierząt. Forma i treść tych informacji nie mogą nosić cech reklamy.” Według art. 4 ust. 1 zakładem leczniczym dla zwierząt jest gabinet, przychodnia, lecznica, klinika weterynaryjna i weterynaryjne laboratorium diagnostyczne, więc przepis dotyczy każdej z tych nazw.
Warstwa druga to Kodeks wykroczeń. Art. 147a § 2: tej samej karze (aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny) podlega ten, „kto podaje do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych lub usług z zakresu medycyny weterynaryjnej mające formę i treść reklamy”. To nie jest samo napomnienie izby, tylko wykroczenie.
Warstwa trzecia to uchwała Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, wydana na podstawie art. 29 ust. 2 ZLZ. Omawiam ją w następnej sekcji. Warstwa czwarta to Kodeks Etyki Lekarza Weterynarii i odpowiedzialność przed sądem lekarsko-weterynaryjnym: art. 45 ustawy o zawodzie lekarza weterynarii przewiduje odpowiedzialność zawodową za „postępowanie sprzeczne z zasadami etyki i deontologii weterynaryjnej”.
Czego nie rozstrzygam: czy konkretny post albo opis wizytówki ma „cechy reklamy”. Ustawa nie definiuje tego terminu, a orzeczenia wytyczającego granicę dla mediów społecznościowych nie znalazłem. Przy wątpliwości zapytaj okręgową izbę lekarsko-weterynaryjną i poproś o odpowiedź na piśmie.
- Odpowiedzialność ponosi kierownik zakładu. Według § 7 uchwały KRL-W za realizację jej postanowień odpowiada kierownik zakładu leczniczego dla zwierząt. Zlecając stronę agencji, sam odpowiadasz za to, co tam stoi.
Co wolno podać, a czego nie: uchwała KRL-W 116/2008/IV
Uchwała z 12 grudnia 2008 r. rozwija art. 29 ust. 2 ZLZ (link w źródłach). Według § 2 informacja publiczna może zawierać: rodzaj zakładu zgodnie z wpisem do ewidencji, nazwę, adres siedziby, adres e-mail, nazwę własnej strony internetowej, numery telefonów, godziny przyjęć, określenie zakresu usług w stosunku do niektórych gatunków zwierząt, układów, narządów lub ich rodzaju oraz nazwiska lekarzy weterynarii z ewentualnym podaniem stopnia lub tytułu naukowego, tytułu specjalizacji i innych kwalifikacji po uzgodnieniu z właściwą okręgową radą.
Według § 3 informacja publiczna „nie może: 1/ nosić cech reklamy; 2/ zawierać informacji cenowych”. Według § 4 informacje można zamieszczać między innymi na stronach internetowych, wizytówkach, w broszurach zakładu i na tablicach.
Najważniejszy jest § 5 ust. 2: „Niedozwolona jest wszelka aktywna forma informacji o zakładzie leczniczym dla zwierząt w formie” między innymi rozdawania ulotek poza siedzibą, „wysyłania ogłoszeń pocztą, internetowych i SMS-owych”, artykułów na zamówienie i sponsorowanych w mediach oraz „tworzenia w celach reklamowania usług: prezentacji, filmów z przeprowadzanych zabiegów, stosowanego leczenia, dostępnych powszechnie (np. strony internetowe)”. Ust. 3 dodaje: „Niedopuszczalne jest zamawianie lub sponsorowanie audycji i publikacji w mediach na temat zakładu leczniczego dla zwierząt.”
Uchwała jest starsza niż Instagram i TikTok, więc nie wymienia ich z nazwy. Czy profil na Instagramie to „strona internetowa” z § 4, czy „aktywna forma informacji” z § 5, tekst nie przesądza. Radca prawny KRL-W w opinii z 2014 r. (vetpol.org.pl) uznał, że art. 29 ust. 1 należy traktować „jako ustawowy zakaz reklamy działalności zakładów leczniczych dla zwierząt”, a uchwała tylko go doprecyzowuje. To stanowisko samorządu, a nie wyrok. Uchwały uchylającej 116/2008/IV nie znalazłem i czy obowiązuje w niezmienionym brzmieniu, potwierdź w swojej izbie.
- Opisuj, nie zachęcaj. „Przyjmujemy psy, koty i króliki. Pn.-pt. 9-19” mieści się w katalogu informacji. „Najlepsza opieka w mieście” już nie: to niesprawdzalna ocena i zachęta.
- Ceny: § 3 pkt 2 zabrania ich w informacji publicznej, a jednocześnie art. 16 ust. 3 Kodeksu Etyki każe na życzenie właściciela „przekazać zrozumiałą informację o zakresie świadczonych usług, stosowanych cenach usług”, a art. 25 ust. 1 ZLZ daje posiadaczowi prawo do informacji o przewidywanych kosztach. Te przepisy czytane razem nie dają jednoznacznej odpowiedzi o publicznym cenniku, więc zapytaj izbę, zanim opublikujesz tabelę cen.
- Kwalifikacje podawaj tylko prawdziwe: art. 10 ust. 2 Kodeksu Etyki zabrania rozpowszechniania „nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji o zakresie świadczonych usług lub posiadanych kwalifikacjach i kompetencjach”. Specjalizację podawaj w brzmieniu zgodnym z przepisami (§ 2 pkt 8 lit. b uchwały), inne kwalifikacje po uzgodnieniu z izbą.
- Żadnych promocji, rabatów ani konkursów. Opinia radcy prawnego KRL-W wyklucza publiczne informowanie o rabatach, promocjach i zniżkach.
Kodeks Etyki Lekarza Weterynarii: przepisy o pozyskiwaniu klientów
Kodeks Etyki Lekarza Weterynarii (uchwała nr 3/2008/VII Nadzwyczajnego VII Krajowego Zjazdu Lekarzy Weterynarii z 26 stycznia 2008 r.) wiąże członków samorządu, a art. 19 ustawy o zawodzie lekarza weterynarii nakłada na nich obowiązek „przestrzegać zasad etyki i deontologii weterynaryjnej”. Kodeks nie ma osobnego rozdziału o reklamie, więc ułożyłem rozsiane po nim przepisy według tego, co robisz w marketingu.
W 2025 r. izba konsultowała projekt zmian kodeksu; nie obejmował on art. 7, 10, 16, 28, 40 i 41. Czy zmiany przyjęto, z publicznej strony nie wynika, więc sprawdź aktualny tekst.
- Art. 7: „Lekarz weterynarii nie używa i nie zezwala na używanie swojego nazwiska i tytułu zawodowego do reklamowania towarów i usług.” Dotyczy to polecania karmy czy suplementów w roli „lekarza, który poleca”, także we współpracy z influencerem.
- Art. 16 ust. 1 i 2: „Wybór lekarza weterynarii i zakładu leczniczego dla zwierząt należy wyłącznie do właściciela lub opiekuna zwierząt. Lekarzowi weterynarii nie wolno narzucać swych usług właścicielowi lub opiekunowi zwierząt.” To wprost przeciwne pisaniu do ludzi, którzy o nic nie prosili.
- Art. 40 ust. 1: lekarz „nie może wypowiadać publicznie niekorzystnych ocen o działalności zawodowej innego lekarza weterynarii lub dyskredytować go w jakikolwiek sposób”. Porównanie z sąsiednią lecznicą odpada.
- Art. 41: obowiązek przestrzegania „zasad uczciwej konkurencji, opartej na jakości świadczonych usług i wysokim poziomie wiedzy zawodowej” oraz zakaz pozyskiwania klientów „w sposób niezgodny z zasadami etyki i deontologii weterynaryjnej”.
- Art. 28 ust. 1: „Tajemnicą zawodową objęte jest wszystko, o czym lekarz weterynarii dowiedział się w trakcie wykonywania czynności zawodowych.” Obowiązuje także personel pomocniczy. Wyznacza to granicę dla zdjęć pacjentów i odpowiedzi na opinie.
Strona internetowa i wizytówka Google w granicach „informacji”
Strona gabinetu i wizytówka w Google to najbezpieczniejsze miejsce, bo właściciel, który wpisuje „weterynarz całodobowy”, sam szuka informacji. Podajesz to, co art. 29 pozwala podać: zakres, godziny, adres, telefon, lekarzy. Zestawienie wizytówki z kontami w mediach: wizytówka Google i Instagram.
Ostrożności wymaga opis. Pomoc Google do Profilu Firmy zaleca opis bez linków i bez skupiania się na promocjach i cenach, co zgadza się z § 3 uchwały. Przy wizytach domowych można ukryć adres i wpisać obszar obsługi.
- Zakres usług jako lista faktów: szczepienia, badania krwi, USG, chirurgia, stomatologia, wizyty domowe. Bez przymiotników.
- Godziny i dyżury. Rozkład godzin pracy ma „uwzględniać potrzeby ludności” (art. 24 ust. 1 ZLZ). Nocny dyżur ustalony przez izbę podaj jako fakt i nie obiecuj „całodobowej pomocy”, jeśli w nocy telefon odbiera automat.
- Lekarze: imię, nazwisko, tytuł, specjalizacja zgodna z przepisami.
- Tekst edukacyjny bez zachęty: „kiedy kot powinien trafić do lekarza”, „jak przygotować psa do zabiegu” to treść pożyteczna, ale oddziel ją od oferty. Jeśli pod artykułem stoi „zapisz się na promocyjne szczepienie”, powstaje reklama. Kodeks Etyki zachęca lekarza do upowszechniania wiedzy (art. 6 ust. 2), więc podpisz tekst imieniem i nazwiskiem i nie dodawaj cen.
Opinie w Google i tajemnica zawodowa
Opinie decydują o tym, który numer z mapy wybierze zdenerwowany właściciel, więc opłaca się je zbierać uczciwie. Z pomocy Google wynika, że o opinię można poprosić klientów przez link lub kod QR, ale nie wolno oferować rabatów ani usług w zamian za opinię, wymagać wystawiania ocen na miejscu ani prosić o konkretne treści. Art. 7 pkt 26 UPNPR zalicza do nieuczciwych praktyk „zamieszczanie lub zlecanie zamieszczania innej osobie nieprawdziwych opinii lub rekomendacji konsumentów”.
W odpowiedzi na opinię łatwo naruszyć tajemnicę. Art. 28 ust. 3 ZLZ stanowi, że „wszelkie informacje uzyskane przez zakład leczniczy dla zwierząt w związku ze świadczoną usługą weterynaryjną, dotyczące posiadacza zwierzęcia i jego zwierzęcia, stanowią tajemnicę zawodową”. Zdanie „przykro nam, że po kastracji pani Kasia…” zdradza naraz, że ktoś był klientem i co mu zrobiono.
- Prośba o opinię po wizycie: kod QR przy kasie albo link dla osoby, która sama zostawiła numer. Bez nagród, bez „napisz, że było świetnie”.
- Odpowiedź ogólna: „Dziękujemy za opinię. Zapraszamy do kontaktu telefonicznego lub osobistego, żeby wyjaśnić sprawę.” Nie potwierdzaj, że ktoś był u Ciebie, nie opisuj leczenia, gatunku ani nazwy pupila; Google też radzi nie ujawniać prywatnych informacji o autorze opinii. Przy ostrej krytyce zaproponuj rozmowę.
- Nie pisz o konkurencji (art. 40 Kodeksu Etyki), nie zachęcaj rodziny ani personelu do pozytywnych opinii i nie obiecuj efektu leczenia.
Media społecznościowe: edukacja, tak; film z zabiegu jako reklama, nie
Konta w mediach społecznościowych to miejsce, gdzie najłatwiej przekroczyć granicę, bo platformy podpowiadają film z zabiegu, zdjęcie pupila po operacji i „pakiet na wiosnę”. Według § 5 ust. 2 pkt 8 uchwały film z przeprowadzanego zabiegu, tworzony w celu reklamowania usług i dostępny powszechnie, jest niedozwoloną formą. Istotne są słowa „w celach reklamowania”: nie rozstrzygam, czy rzetelny materiał edukacyjny o czyszczeniu zębów u psa tego celu nie ma. Im bliżej oferty, tym większe ryzyko.
Do tego dochodzą zdjęcia klientów i ich zwierząt. Wizerunek człowieka rozpowszechnia się za jego zezwoleniem (art. 81 ust. 1 prawa autorskiego: „Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej”), a informacje o posiadaczu i jego zwierzęciu są tajemnicą zawodową (art. 28 ust. 3 ZLZ). Zdjęcie pacjenta z imieniem właściciela bez wyraźnej zgody to dwa kłopoty w jednym poście.
- Zacznij od pytania do izby: czy profil w mediach społecznościowych to „strona internetowa” (§ 4 pkt 5), a co jest „aktywną formą informacji” (§ 5 ust. 2). Odpowiedź na piśmie ochroni Cię lepiej niż domysły blogerów.
- Na koncie umieść to, co na stronie: zakres, godziny, adres, lekarze, kontakt. Treści edukacyjne podpisuj nazwiskiem lekarza, bez oferty i cen.
- Nie publikuj filmów z zabiegów jako zachęty do skorzystania z oferty i nie pokazuj pacjentów w sposób pozwalający rozpoznać właściciela bez jego pisemnej zgody.
- Nie zamawiaj artykułów sponsorowanych ani materiałów „o gabinecie” u influencerów. § 5 ust. 2 pkt 3 i 4 oraz ust. 3 uchwały mówią o zamówionych i sponsorowanych publikacjach w mediach. Czy dotyczy to twórcy lokalnego, zależy od interpretacji (ogólnie: współpraca z lokalnymi twórcami), więc wymagaj potwierdzenia od izby. Nie występuj też jako „lekarz, który poleca produkt” (art. 7 Kodeksu Etyki).
Wiadomości do nieznajomych: dlaczego dla gabinetu to najtrudniejszy kanał
W weterynarii nakładają się trzy ograniczenia. Po pierwsze, art. 398 ust. 1 Prawa komunikacji elektronicznej zakazuje używania telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, w szczególności w ramach komunikacji interpersonalnej, „do celów przesyłania informacji handlowej (…) w tym marketingu bezpośredniego, do abonenta lub użytkownika końcowego, chyba że uprzednio wyraził on na to zgodę”, a ust. 4 uznaje takie działanie za czyn nieuczciwej konkurencji.
Po drugie, § 5 ust. 2 pkt 2 uchwały KRL-W zalicza „wysyłanie ogłoszeń pocztą, internetowych i SMS-owych” do niedozwolonych aktywnych form informacji o zakładzie. Po trzecie, art. 16 ust. 2 Kodeksu Etyki mówi, że lekarzowi „nie wolno narzucać swych usług”. Razem wskazują, że wiadomość z ofertą do osoby, która o nią nie prosiła, to ryzyko, którego nie polecam.
Dopuszczalne jest odpowiadanie. Gdy właściciel napisze pierwszy, odpowiadasz rzeczowo: godziny, adres, jak się umówić. Nie stawiaj diagnozy przez komunikator; zaproś na wizytę, bo art. 17 ust. 2 Kodeksu Etyki zabrania podejmowania leczenia zwierzęcia bez jego zbadania.
- Zapisz zgodę na kontakt przy zapisie na wizytę („Czy możemy przypominać o szczepieniach SMS-em lub e-mailem?”). To zgoda w rozumieniu art. 398 ust. 2 (podanie adresu elektronicznego w tym celu). Czy przypomnienie o szczepieniu to „informacja handlowa”, czy część opieki nad pacjentem, jest kwestią interpretacji; zapytaj prawnika i izbę.
- Wycofanie jest natychmiastowe. Jeśli ktoś napisze „proszę nie pisać”, zapisz to na stałej liście (lista „nie kontaktować”).
- Nie kupuj list numerów ani e-maili i nie pisz o zdrowiu zwierzęcia osoby, której nie leczysz („twój pies kuleje, zapraszamy”).
RODO: dane właściciela zwierzęcia
Zwierzę nie ma danych osobowych, ma je jego właściciel. Karta pacjenta zawiera imię i nazwisko, telefon, adres, często e-mail, a obok historię leczenia. Moja ocena, a nie rozstrzygnięcie organu, jest taka, że nie są to „dane dotyczące zdrowia” w rozumieniu art. 4 pkt 15 RODO, bo dotyczą zdrowia zwierzęcia, nie człowieka. W razie wątpliwości zapytaj inspektora ochrony danych lub prawnika.
Dla marketingu ważne są trzy artykuły. Art. 5 ust. 1 lit. c: dane mają być „adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane”. Art. 13: informujesz, kto jest administratorem, w jakim celu i na jakiej podstawie przetwarzasz dane. Art. 21 ust. 2 i 3: „Jeżeli dane osobowe są przetwarzane na potrzeby marketingu bezpośredniego, osoba, której dane dotyczą, ma prawo w dowolnym momencie wnieść sprzeciw”, a po sprzeciwie „danych osobowych nie wolno już przetwarzać do takich celów”.
- Rozdziel cele. Dane z wizyty służą leczeniu i dokumentacji (art. 28 ust. 4 ZLZ: 3 lata), a dane do przypomnień to osobny cel i osobna zgoda.
- Nie przenoś historii leczenia do narzędzi marketingowych. Do przypomnienia wystarczy imię, kontakt i jego rodzaj („szczepienie”), a nie diagnoza. Wyniki badań przekazuj w gabinecie lub bezpiecznym kanałem, nie komunikatorem.
- Dopilnuj obowiązku informacyjnego na formularzu zapisów i w poczekalni: administrator, cel, podstawa, czas przechowywania, prawo sprzeciwu. Szerzej: RODO a kontakt na Instagramie.
Ten tekst nie zastępuje porady prawnej; podstawę przetwarzania z art. 6 RODO ustal z prawnikiem.
Polecenia i współpraca z otoczeniem
Polecenie to jeden z najstarszych kanałów: właściciel pyta sąsiadkę z psem, hodowcę, groomera, trenera. Klient wybiera sam (art. 16 ust. 1 Kodeksu Etyki), a Ty zasługujesz na wybór jakością.
- Dobra obsługa to najlepszy „program poleceń”. Zrozumiała informacja o rozpoznaniu, ryzyku i kosztach (art. 19 ust. 1 Kodeksu Etyki, art. 25 ust. 1 ZLZ) sprawia, że klient opowiada o Tobie bez zachęty.
- Hodowcy, groomerzy, szkoły psów: wymieniajcie się informacją o godzinach i zakresie usług, nie ofertą i nie cenami.
- Nie ustalaj prowizji za skierowanie klienta. Art. 41 ust. 2 Kodeksu Etyki zabrania pozyskiwania klientów w sposób niezgodny z etyką, a czy prowizja się w niej mieści, powinna ocenić izba.
- Kolega po fachu: art. 20 Kodeksu Etyki każe wskazać właścicielowi inną pomoc, gdy sam nie możesz podjąć leczenia, a art. 39 ust. 4 zabrania przejmowania pacjenta skierowanego tylko na konsultację.
Ile pracy kosztuje jeden klient: przykład rachunku
Liczby w tej sekcji to przykład, a nie obraz rynku. Wstaw własne dane z arkusza.
Przykład: w miesiącu masz 50 zapytań od nowych właścicieli. 36 kończy się wizytą, a średni rachunek z pierwszej wizyty to 160 zł. Przychód: 36 × 160 = 5760 zł. Pozostałe 14 zapytań przepada: 8 to nieodebrane telefony w czasie zabiegów, 6 to osoby, które się rozmyśliły lub wybrały innego lekarza.
Gdybyś oddzwaniał w ciągu dwóch godzin i odzyskał połowę z 8 nieodebranych, byłoby to 4 wizyty, czyli 4 × 160 = 640 zł miesięcznie, a w skali roku 640 × 12 = 7680 zł. Nie wymaga to ani kampanii, ani wiadomości do nieznajomych, tylko osoby na telefonie w godzinach zabiegowych. Czy automatyczny SMS o oddzwonieniu jest dopuszczalny, sprawdź według uwag z sekcji o wiadomościach.
Odlicz też czas lekarza: pierwsza wizyta trwa w przykładzie 40 minut, czyli 36 × 40 minut = 24 godziny. 5760 zł ÷ 24 godziny = 240 zł za godzinę, zanim odliczysz leki, materiały, lokal, personel i podatki. Pytanie o koszt pada w pierwszej rozmowie, więc przygotuj odpowiedź zgodną z uwagami o cenach:odpowiedź na pytanie o cenę.
HunterSend a gabinet weterynaryjny: co jest możliwe, a co wymaga zgody izby
HunterSend wyszukuje w Instagramie osoby pasujące do opisu, który podajesz własnymi słowami, na podstawie tego, co same upubliczniły: opisu profilu, obserwowanych kont, publicznych komentarzy i miasta. Obok każdej osoby widać uzasadnienie dopasowania, a profile, w których nie da się potwierdzić pełnoletności, system pomija. Kampania ma prosty schemat: wiadomość otwierająca, przypomnienie, odpowiedź. Domyślny limit to 50 wiadomości na dobę; „bezpiecznej” liczby nie obiecujemy, bo Instagram żadnej nie ogłasza. Logujesz się sam, w oknie na żywo, bez podawania hasła.
Dla zakładu leczniczego dla zwierząt kampanie z pierwszą wiadomością do osoby, która o nią nie prosiła, wymagają osobnej decyzji. Dotykają one tego, co opisują § 5 ust. 2 pkt 2 uchwały KRL-W, art. 16 ust. 2 Kodeksu Etyki i art. 398 PKE, a HunterSend nie rozstrzyga, czy taka wiadomość jest „aktywną formą informacji”. Dlatego nie rekomendujemy ich, dopóki nie masz pisemnego stanowiska okręgowej izby lekarsko-weterynaryjnej.
Niezależnie od tego przydają się wspólna skrzynka, do której trafiają odpowiedzi ze wszystkich kont, oraz stała lista „nie kontaktować”, obowiązująca wszystkie konta. Liczby w narzędziu dotyczą znalezionych osób, nie klientów, którzy zapłacili. Ta strona dotyczy wyłącznie gabinetu; sklep zoologiczny czy groomer nie są zakładami leczniczymi.
Plan na 30 dni
- Dni 1–3: przeczytaj art. 29 ZLZ, uchwałę KRL-W 116/2008/IV i Kodeks Etyki. Napisz do okręgowej izby listę pytań (cennik, profil w mediach, filmy edukacyjne, przypomnienia o szczepieniach) i poproś o odpowiedź na piśmie.
- Dni 4–8: usuń ze strony, wizytówki i profili przymiotniki („najlepszy”, „bezbolesny”, „gwarantujemy”) i zdania z ofertą. Zostaw fakty.
- Dni 9–18: uzupełnij wizytówkę w Google, ustal, kto odbiera telefon w czasie zabiegów lub oddzwania w ciągu dwóch godzin, dodaj do formularza zapisu pole zgody na przypomnienia i klauzulę informacyjną. Prośbę o opinię zacznij od kodu QR przy kasie, bez nagród.
- Dni 19–24: przygotuj szablon odpowiedzi na opinie, który nie ujawnia, że ktoś był klientem. Napisz do dwóch lub trzech sąsiednich firm z propozycją wymiany informacji o godzinach, bez ceny i oferty.
- Dni 25–30: policz zapytania, pierwsze wizyty, nieodebrane telefony i opinie, zestaw z przykładem z tej strony i zapisz, które pytania do izby wciąż czekają na odpowiedź.
Po miesiącu masz własne liczby i odpowiedzi izby. Zob. też jak zdobyć pierwszych klientów.
Źródła
Strony otwarte 19.10.2026.
- Ustawa o zakładach leczniczych dla zwierząt, tekst jednolity Dz.U. 2019 poz. 24, art. 4, 24, 25, 26, 28, 29. Zmiana z Dz.U. 2025 poz. 1795 dotyczy art. 19.
- Kodeks wykroczeń, tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 734, art. 147a § 2.
- Ustawa o zawodzie lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 125, art. 4, 19, 45.
- Uchwała KRL-W nr 116/2008/IV z 12 grudnia 2008 r. (tekst na stronie izby; pozycja w spisie uchwał KRL-W: vetpol.org.pl/uchwaly-krlw) oraz opinia prawna radcy prawnego KRL-W.
- Kodeks Etyki Lekarza Weterynarii, art. 7, 10, 16, 17, 19, 20, 28, 39, 40, 41, 45; uchwała nr 3/2008/VII o jego uchwaleniu; projekt zmian z 2025 r..
- Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, Dz.U. 2023 poz. 845, art. 5 i 7.
- Prawo komunikacji elektronicznej, Dz.U. 2024 poz. 1221, art. 398.
- Rozporządzenie (UE) 2016/679 (RODO), art. 4 pkt 15, art. 5, 13 i 21.
- Ustawa o prawie autorskim, Dz.U. 2025 poz. 24, art. 81.
- Pomoc Profilu Firmy w Google: fałszywe i wprowadzające w błąd treści oraz opinie, wskazówki dotyczące uzyskiwania opinii, informacje o firmie.
Pytania
Czy gabinet weterynaryjny może się reklamować?
Nie w typowym rozumieniu. Art. 29 ust. 1 ustawy dopuszcza informacje o zakresie usług, godzinach otwarcia i adresie, ale „forma i treść tych informacji nie mogą nosić cech reklamy”. Informacje o formie i treści reklamy są wykroczeniem (art. 147a § 2 Kodeksu wykroczeń). Granicę dla konkretnego komunikatu ustal z okręgową izbą.
Czy mogę mieć stronę internetową i profil na Instagramie?
Stronę tak: § 4 pkt 5 uchwały KRL-W 116/2008/IV wymienia strony internetowe wśród miejsc na informacje z § 2. Profil w mediach społecznościowych nie jest w uchwale wymieniony z nazwy, więc jego ocenę uzgodnij w izbie. Treść ma być informacją, a nie zachętą.
Czy mogę podać cennik usług na stronie?
Tu przepisy nie dają jednej odpowiedzi. Według § 3 pkt 2 uchwały KRL-W informacja publiczna nie może zawierać cen, ale art. 16 ust. 3 Kodeksu Etyki i art. 25 ust. 1 ZLZ gwarantują właścicielowi informację o cenach i kosztach na jego życzenie. Najbezpieczniej podawać ceny na życzenie, a publiczny cennik poprzedzić pytaniem do izby.
Czy mogę publikować filmy z zabiegów i zdjęcia pacjentów?
Uchwała w § 5 ust. 2 pkt 8 zalicza do niedozwolonych form tworzenie „w celach reklamowania usług” filmów z zabiegów i leczenia, dostępnych powszechnie. Dochodzą tajemnica zawodowa (art. 28 ust. 3 ZLZ) i zezwolenie na rozpowszechnianie wizerunku (art. 81 ust. 1 prawa autorskiego). Materiał edukacyjny bez oferty i danych klienta jest bezpieczniejszy, ale jego ocena należy do izby.
Czy mogę napisać do właściciela psa, który pyta w grupie osiedlowej o weterynarza?
Rzeczowa odpowiedź w publicznym wątku, na jego pytanie, z godzinami i adresem, jest informacją, a nie ofertą. Prywatna wiadomość z ofertą to ryzyko na trzech poziomach: art. 398 PKE wymaga uprzedniej zgody, § 5 ust. 2 pkt 2 uchwały KRL-W wymienia „ogłoszenia internetowe”, a art. 16 ust. 2 Kodeksu Etyki zabrania narzucania usług. Nie polecam jej bez stanowiska izby.
Jak odpowiadać na opinie w Google, żeby nie naruszyć tajemnicy?
Odpowiedz ogólnie i bez potwierdzania, że autor był Twoim klientem. Art. 28 ust. 3 ZLZ obejmuje tajemnicą wszelkie informacje o posiadaczu zwierzęcia i jego zwierzęciu. Zaproponuj rozmowę i nie opisuj przebiegu leczenia.
Czy lekarz weterynarii może polecać karmę lub suplement w mediach?
Art. 7 Kodeksu Etyki zabrania używać nazwiska i tytułu zawodowego do reklamowania towarów i usług, więc polecanie produktu w roli „lekarza weterynarii” jest ryzykowne także wtedy, gdy produkt jest cudzy. W razie współpracy z producentem zapytaj izbę.
Czy mogę obiecać, że zwierzę wyzdrowieje albo że zabieg jest bezbolesny?
Nie. Wynik leczenia zależy od wielu czynników, których nie kontrolujesz. Praktyka rynkowa wprowadza w błąd, jeśli może skłonić przeciętnego konsumenta do decyzji, której inaczej by nie podjął (art. 5 ust. 1 UPNPR), a art. 10 ust. 2 Kodeksu Etyki zabrania wprowadzających w błąd informacji o usługach. Opisz proces i zakres, a nie wynik.