Zacznij za darmo
Klienci z Instagrama

Jak pozyskać klientów jako pośrednik nieruchomości: najpierw oferty, potem kupujący

Jak pozyskać klientów jako pośrednik nieruchomości? Głównie dwiema drogami: właściciel zleca Ci sprzedaż lub wynajem, a kupujący albo najemca pyta o konkretną ofertę. Pierwsza grupa jest trudniejsza i ważniejsza, bo bez oferty nie masz co pokazać drugiej. Najmocniej działają polecenia, wizytówka w Google z prawdziwymi opiniami, wiedza o jednej okolicy i rzetelna rozmowa o umowie pośrednictwa. Wiadomości handlowe wysyłaj tylko osobom, które się zgodziły.

Aktualizacja: 19 października 2026 · 18 min czytania

Kto jest Twoim klientem: właściciel i szukający

W tym zawodzie klient ma dwie twarze. Właściciel mieszkania, domu albo lokalu zleca Ci wynajęcie lub sprzedaż i to on płaci za Twoją pracę na podstawie umowy. Kupujący albo najemca szuka konkretnego miejsca i pyta, co masz. Ustawa opisuje pośrednictwo właśnie tak: jako odpłatne czynności zmierzające do zawarcia przez inne osoby umów nabycia lub zbycia praw do nieruchomości, a także najmu lub dzierżawy (art. 179b).

Z tego wynika kolejność pracy. Szukający pojawiają się tam, gdzie są oferty, więc kto ma w portfelu dobre, uczciwie opisane nieruchomości, ten ma do kogo mówić. Kto ma samych szukających i pustą ofertę, spędza dni na odpowiadaniu „niestety to już nieaktualne”. Dlatego cały tekst dotyczy najpierw pozyskania zleceń od właścicieli, a dopiero potem rozmów z kupującymi.

  • Zapisuj źródło każdego zlecenia i każdego zapytania: polecenie, Google, portal ogłoszeniowy, Instagram, tablica przy budynku, inne. Bez tego za pół roku będziesz zgadywać, co działało.
  • Rozdziel dwa arkusze: jeden dla właścicieli (kontakt, adres, etap rozmowy, data następnego kroku), drugi dla szukających (czego szukają, budżet, termin). To inne procesy i inne rozmowy.
  • Policz konwersję w etapach, nie w ogólnym „sukcesie”: rozmowa, spotkanie, podpisana umowa pośrednictwa, transakcja. Przykład (liczby wymyślone): 20 rozmów z właścicielami, 8 spotkań, 3 umowy to 15% rozmów zakończonych umową. Taka liczba mówi więcej niż wrażenie.

Ramy prawne: co wolno obiecać, a co musisz mieć

Pośrednik jest przedsiębiorcą, więc obowiązują go zasady uczciwej komunikacji, a ustawa o gospodarce nieruchomościami nakłada kilka konkretnych wymogów. Sprawdziłem je w tekście jednolitym ogłoszonym w Dz.U. 2026 poz. 399. Poniżej tylko to, co tam znalazłem.

Po pierwsze, kto może prowadzić taką działalność. Art. 180a wymaga niekaralności za wymienione umyślne przestępstwa, między innymi przeciwko mieniu, obrotowi gospodarczemu czy wiarygodności dokumentów; wymóg dotyczy też osób kierujących czynnościami pośrednika i beneficjenta rzeczywistego. W tym tekście art. 179 jest uchylony, a rozdział o pośrednictwie nie przewiduje licencji zawodowej; słowo „licencja” nie pada w nim ani razu. To stan z tekstu jednolitego z marca 2026 r., więc przed rozpoczęciem pracy sprawdź aktualny tekst ustawy. Jeśli prowadzisz biuro lub pracujesz na cudzej umowie, sprawdź też swoją sytuację u prawnika.

Po drugie, umowa. Zakres czynności pośrednictwa określa umowa, a ta wymaga formy pisemnej lub elektronicznej pod rygorem nieważności (art. 180 ust. 3). Ustna obietnica „zajmę się sprzedażą” niczego Ci nie daje i niczego nie daje właścicielowi.

Po trzecie, ubezpieczenie. Pośrednik podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej, także za szkody wyrządzone przez osoby działające pod jego nadzorem (art. 181 ust. 3). Kopia aktualnej polisy stanowi załącznik do umowy, a o zmianach danych w polisie informujesz klienta niezwłocznie (ust. 3a). Jeśli tego nie zrobisz, klient po wezwaniu na piśmie i siedmiu dniach może wypowiedzieć umowę ze skutkiem natychmiastowym (ust. 3b).

Po czwarte, ogólny zakaz wprowadzania w błąd. Według art. 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym praktyka jest wprowadzająca w błąd, gdy może skłonić przeciętnego konsumenta do decyzji o umowie, której inaczej by nie podjął; przykładem jest rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji albo prawdziwych w sposób mogący wprowadzać w błąd. Dotyczy to opisów ofert, zdjęć i haseł o własnej skuteczności.

  • Zwykle bezpieczne: prawdziwy zakres usług, opis procesu, informacja o ubezpieczeniu OC, dzielnice, w których pracujesz, rzetelny opis nieruchomości zgodny ze stanem faktycznym, wiedza o lokalnym rynku bez wymyślonych liczb.
  • Ryzykowne: hasła „sprzedamy w tydzień”, „najlepsza cena gwarantowana”, „numer jeden w dzielnicy”, zdjęcia nieodpowiadające stanowi mieszkania, zatajanie wad, które znasz. Jeśli nie umiesz obronić zdania faktami, nie publikuj go.
  • Do sprawdzenia u prawnika: warunki wyłączności i kar umownych w umowie, sposób wynagrodzenia, prezentowanie danych właścicieli i lokatorów, publikacja zdjęć wnętrz zamieszkanych lokali, rabaty za polecenie.

To opracowanie ma charakter informacyjny i nie jest opinią prawną. Wzór umowy pośrednictwa, zasady wyłączności i wynagrodzenia ustal z prawnikiem znającym obrót nieruchomościami, a nie na podstawie bloga.

Polecenia i dawni klienci: najtańsze zlecenia, jeśli o nie zadbasz

Nie znam wiarygodnego badania, które mówiłoby, jaka część właścicieli wybiera pośrednika z polecenia, więc nie podam procentu. Wiem jedno: decyzja o powierzeniu komuś sprzedaży mieszkania to decyzja o dużej wartości i człowiek chętniej wybiera osobę, o której słyszał od kogoś zaufanego. Najczęściej taką osobą jest dawny klient, sąsiad, notariusz, doradca kredytowy albo zarządca budynku.

  • Po transakcji wróć do klienta po tygodniu i po roku. Pierwszy kontakt to pytanie, czy wszystko się udało i czy potrzebuje pomocy z przeprowadzką. Drugi to zwykła wiadomość z pytaniem, jak mu się mieszka. Bez sprzedaży w tle.
  • Zapytaj o jedno konkretne polecenie, zamiast „proszę polecać mnie dalej”. Na przykład: „Czy zna Pan kogoś, kto w tym roku myśli o sprzedaży lub wynajmie?”. Konkretne pytanie łatwiej odpowiedzieć.
  • Rozmawiaj z ludźmi, którzy widzą rynek z innej strony: notariusze, doradcy kredytowi, administratorzy, wykonawcy remontów. Wymiana kontaktów w obie strony działa lepiej niż jednostronna prośba. Gdy płacisz za polecenie, sprawdź z prawnikiem, jak to opisać.
  • Prowadź prostą bazę swoich klientów w arkuszu lub CRM-ie i traktuj ją jak dane osobowe: tylko to, co potrzebne, i do czasu, gdy ma to sens. Zasady opisujemy w tekście o RODO i kontakcie na Instagramie.

Wizytówka Google i opinie: pierwsze, co sprawdzi właściciel

Zanim właściciel zadzwoni, wpisze Twoje nazwisko albo nazwę biura w wyszukiwarkę. Według pomocy Google opinie wyświetlają się obok profilu firmy w Mapach i w wyszukiwarce, a obecność zarówno pozytywnych, jak i negatywnych często zwiększa ich wiarygodność w oczach klientów. Zdjęcia i filmy pojawiają się dopiero po weryfikacji profilu, a przesłane materiały mogą potrzebować do 48 godzin, zanim będą widoczne.

Z tej samej pomocy wynika zasada, której pilnuj najbardziej: oferowanie klientom zachęt, takich jak bezpłatne lub tańsze usługi, w zamian za opublikowanie, zmianę lub usunięcie opinii jest uznawane za fałszywe zaangażowanie i jest surowo zabronione. W praktyce pośrednika oznacza to, że rabat na prowizję „za opinię” odpada. Prośba o opinię w dniu wręczenia kluczy, z linkiem lub kodem QR, jest dozwolona.

  • Uzupełnij nazwę, adres lub obszar działania, telefon, godziny i kategorię zgodnie ze stanem faktycznym. Brak podstawowych danych utrudnia też wyświetlanie logo.
  • Dodaj zdjęcia, które odpowiadają prawdzie: siebie, biuro, wnętrza zrealizowanych ofert tylko za zgodą właściciela. Google wymaga zdjęć ostrych i bez nadmiernych przeróbek.
  • Odpowiadaj na opinie, także krytyczne, uprzejmie i bez ujawniania szczegółów transakcji. Nie pisz publicznie, ile wynosiła cena ani jak wyglądało mieszkanie opinodawcy. Pomoc Google zabrania udostępniania prywatnych informacji o recenzencie.
  • Połącz profil z Instagramem. Jak to zrobić, opisujemy w tekście wizytówka Google i Instagram.

Wybierz okolicę i temat, w którym jesteś najlepszy

Pośrednik „od wszystkiego” jest dla właściciela nieczytelny. Ktoś, kto mówi „znam ten kawałek Mokotowa, bloki z lat siedemdziesiątych i spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu”, jest konkretny. Ustawa wprost wymienia różne przedmioty pośrednictwa: prawa do nieruchomości, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, najem i dzierżawę (art. 179b), więc nie musisz robić wszystkiego naraz.

Wybór specjalizacji nie jest pytaniem o prestiż, tylko o to, gdzie możesz obiecać więcej niż konkurencja i to udowodnić. Wystarczy jedna dzielnica albo jeden rodzaj nieruchomości przez pierwsze kilka miesięcy. W Warszawie podział na dzielnice jest naturalny, a ogólne zasady szukania klientów w okolicy znajdziesz w tekście klienci z okolicy w Warszawie.

  • Zbieraj pytania, które słyszysz na każdym spotkaniu, i zamieniaj je w krótkie odpowiedzi: jak wygląda przekazanie kluczy, co to znaczy, że mieszkanie jest „po spółdzielni”, jakie dokumenty warto przygotować wcześniej. Zakres dokumentów sprawdź w źródłach urzędowych, nie z pamięci.
  • Pokazuj jedną ulicę, jeden budynek, jeden dojazd, a nie ogólne „piękne mieszkanie w świetnej lokalizacji”. Ogólniki wszyscy mają identyczne.
  • Nie wymyślaj liczb o rynku. Gdy podajesz ceny z okolicy, wskaż źródło i datę, a przy własnych transakcjach pamiętaj o poufności klientów.

Rozmowa o umowie pośrednictwa jako część sprzedaży

Wielu pośredników traktuje umowę jak formalność po tym, jak właściciel już się zdecydował. Z perspektywy właściciela jest odwrotnie: to dokument, który mówi mu, za co płaci. Skoro zakres czynności określa umowa (art. 180 ust. 3), dobrze opisany zakres jest argumentem, a nie ciężarem.

Zaproponuj, żeby przed podpisem właściciel zobaczył, co obejmuje Twoja praca: sesja zdjęciowa, publikacja ogłoszeń, prowadzenie prezentacji, weryfikacja dokumentów, kontakt z kupującymi, pomoc przy akcie. Wypisz, czego nie robisz (np. nie zastępujesz notariusza i nie wyceniasz majątkowo jako rzeczoznawca; ustawa reguluje zawód rzeczoznawcy majątkowego osobno). Kopia ubezpieczenia OC jest załącznikiem do umowy (art. 181 ust. 3a), więc pokaż ją sam, zanim ktoś zapyta.

  • Wysyłaj projekt umowy wcześniej, żeby właściciel miał czas go przeczytać. Pośpiech przed podpisem rodzi niechęć i problemy później.
  • Opisz wprost, jak naliczane jest wynagrodzenie i kiedy staje się należne. Ustalenia zapisz w umowie, nie w wiadomościach. Konkretne konstrukcje (np. wyłączność) zweryfikuj z prawnikiem.
  • Nie obiecuj ceny sprzedaży. Możesz pokazać, jak zbierasz informacje o podobnych ofertach, ale decyzja o cenie należy do właściciela. Jak odpowiadać, gdy ktoś od razu pyta o kwotę, opisujemy w tekście odpowiedź na pytanie o cenę.

Instagram: pokaż rzemiosło, nie same ogłoszenia

Na Instagramie właściciel nie szuka ogłoszeń, tylko sprawdza, czy ktoś wie, co robi. Ogłoszenia lepiej zostawić portalom, a profil użyć do pokazania sposobu pracy: jak wygląda przygotowanie mieszkania do prezentacji, jak przebiega pierwszy spacer po lokalu, czego dotyczą pytania kupujących. To treści, które odpowiadają na pytanie „czy ten człowiek poradzi sobie z moją sprawą?”.

Format wymaga trzech zasad. Po pierwsze, zgoda właściciela na zdjęcia i film z jego mieszkania, najlepiej zapisana. Po drugie, brak widocznych szczegółów prywatnych: zdjęcia dokumentów, numerów drzwi, rzeczy osobistych. Po trzecie, zero obietnic z poprzedniej części, których nie obronisz.

  • Krótkie wideo z jednym tematem: „trzy rzeczy, które zrobiłbym przed sesją zdjęciową”, „co sprawdzam w pierwszych dziesięciu minutach w nowym lokalu”. Poradnik o montażu i długości: ile sekund ma mieć rolka.
  • Karuzela z mapką okolicy: szkoły, przystanki, sklepy. Opisuj to, co widzisz na miejscu, nie to, co brzmi dobrze.
  • Odpowiadaj na pytania w komentarzach i wiadomościach w tym samym dniu. Pomaga w tym wspólna skrzynka na wiele kont, gdy odpowiedzi trafiają z kilku profili.
  • Jeśli współpracujesz z lokalnymi twórcami, ustal zasady oznaczeń i zgody na piśmie: współpraca z lokalnymi twórcami.

Gdzie szukać właścicieli, którzy jeszcze nie wybrali pośrednika

Właściciel, który sam sprzedaje mieszkanie, publikuje ogłoszenie w portalu. To naturalna pokusa, żeby zadzwonić i zaproponować pośrednictwo. Tu zaczyna się obszar, w którym łatwo przekroczyć granicę, więc rozpisuję go ostrożnie i bez rozstrzygania sporów interpretacyjnych.

Art. 398 ust. 1 Prawa komunikacji elektronicznej zakazuje używania automatycznych systemów wywołujących oraz telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, w szczególności w ramach usług komunikacji interpersonalnej, do przesyłania informacji handlowej, w tym marketingu bezpośredniego, do abonenta lub użytkownika końcowego, chyba że uprzednio wyraził on na to zgodę. Informacją handlową jest w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną każda informacja przeznaczona bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy, więc oferta Twoich usług pośrednictwa pasuje do tej definicji. Zgodę można według ust. 2 wyrazić przez podanie adresu elektronicznego w celu przesyłania informacji handlowej. Numer telefonu, który właściciel wpisał do ogłoszenia, podał po to, by kontaktowali się z nim zainteresowani ofertą, a nie po to, by dostawać propozycje obcych usług, więc samego ogłoszenia nie traktuj jako zgody. Naruszenie art. 398 jest według ust. 4 czynem nieuczciwej konkurencji.

Ostrożnie o tym, czego przepis nie rozstrzyga. Nie wyjaśnia wprost, czy objęta jest także zwykła rozmowa telefoniczna prowadzona przez człowieka, a nie automat, i nie sprawdzałem, jak rozumieją to UKE, UODO i sądy. Przepis mówi o używaniu telekomunikacyjnego urządzenia końcowego, a telefon nim jest, więc nie zakładaj, że ręczne wybranie numeru Cię chroni. Inaczej wygląda rozmowa, którą właściciel sam zainicjował, albo telefon dotyczący wyłącznie jego ogłoszenia, na przykład gdy pytasz o mieszkanie w imieniu kupującego, który naprawdę o nie prosił. Zapytaj prawnika albo Urząd Komunikacji Elektronicznej, zanim zbudujesz na tym cały proces.

Osobna warstwa to RODO. Numer telefonu i profil właściciela są danymi osobowymi. Jeśli pozyskujesz je nie od niego, na przykład z ogłoszenia, administrator przekazuje informacje z art. 14 (najpóźniej przy pierwszym kontakcie z osobą, ust. 3 lit. b), a wobec marketingu bezpośredniego osoba może w każdej chwili wnieść sprzeciw i wtedy nie wolno już przetwarzać jej danych do takich celów (art. 21 ust. 2 i 3). Przy pierwszej komunikacji należy wyraźnie poinformować o tym prawie (art. 21 ust. 4). Podstawy prawnej „prawnie uzasadniony interes” (art. 6 ust. 1 lit. f) nie traktuj jako automatycznego przyzwolenia: wymaga wyważenia z interesami osoby.

  • Bezpieczniejsza ścieżka: budować kontakt przez osoby, które same się zgłaszają: komentarz pod Twoim wideo, pytanie w wiadomości, wypełniony formularz, rozmowa po poleceniu.
  • Gdy już piszesz do kogoś pierwszy, przedstaw się, powiedz, skąd masz kontakt, i zapytaj, czy wolno wysłać więcej. Jeden krótki komunikat bez nacisku jest czymś innym niż seria wiadomości. Wzory pierwszej wiadomości: pierwsza wiadomość na Instagramie.
  • Gdy ktoś napisze „nie” lub „proszę nie pisać”, zapisz to w jednym miejscu i nie kontaktuj się więcej. Jak prowadzić taką listę: lista nie kontaktować.
  • Nie zbieraj masowo numerów z portali do własnych baz marketingowych bez prawnej analizy. Regulaminy portali mogą to ograniczać; sprawdź je przed zbudowaniem procesu.

Zapytanie przyszło: jak nie stracić właściciela w pierwszych godzinach

Pierwsze godziny po zapytaniu decydują o tym, czy rozmowa w ogóle się odbędzie. Nie podam, ile minut „wystarczy”, bo nie mam źródła, które by to potwierdzało. Praktyczna zasada jest prosta: odpowiedz tego samego dnia i zadaj pytania, które pozwalają przygotować spotkanie.

  • Stałe pytania na start: adres lub dzielnica, rodzaj nieruchomości, stan prawny w ogólnym zarysie, czy lokal jest wynajęty, oczekiwany termin, czy właściciel już rozmawiał z innym biurem.
  • Umów oględziny zamiast rozmowy o cenie przez wiadomość. Na miejscu widzisz stan lokalu i rozmawiasz o zakresie pracy.
  • Zapisuj kolejne kroki z datami. Właściciel, który „zastanawia się do końca miesiąca”, to nie utracony klient, tylko wpis w kalendarzu na ten termin. Pomoże wiadomość kontrolna opisana w tekście przypomnienie bez spamu.
  • Oceń, czy zlecenie pasuje do Ciebie: nieuregulowany stan prawny, niepewna własność albo oczekiwania sprzeczne z rynkiem to powód do rozmowy, nie do automatycznego „tak”. Pomaga w tym tekst jak ocenić lead.

Prosty pomiar: skąd faktycznie biorą się umowy

Nie potrzebujesz drogiego oprogramowania, aby zobaczyć, który kanał naprawdę przynosi umowy pośrednictwa. Wystarczy arkusz z kilkoma kolumnami i regularność.

  • Kolumny: data pierwszego kontaktu, źródło, etap (rozmowa, spotkanie, umowa, transakcja), data ostatniego kroku, powód utraty.
  • Raz w miesiącu policz źródła według umów, nie według rozmów. Przykład (liczby wymyślone): wizytówka Google dała 12 rozmów i 1 umowę, polecenia 5 rozmów i 3 umowy. Wniosek: polecenia warto pielęgnować mimo mniejszej liczby kontaktów.
  • Dopisz koszt czasu. Jeśli spędzasz sześć godzin tygodniowo na kanale, który nie dał jeszcze umowy w trzy miesiące, to ważna informacja, nawet jeśli nie płacisz za niego złotówki.
  • Zapisuj powody odmów (inne biuro, prowizja, wyłączność, rezygnacja ze sprzedaży). Po kilkunastu wpisach zobaczysz powtarzający się wzór.

Gdzie pomaga HunterSend

Ręczne śledzenie rozmów na Instagramie działa, gdy jest ich kilka tygodniowo. Gdy chcesz regularnie docierać do osób, które pasują do Twojej oferty w wybranej okolicy, szybko rośnie liczba profili do przejrzenia i wiadomości do odpisania. HunterSend wyszukuje na Instagramie osoby zgodnie z opisem, który podajesz zwykłymi słowami, na przykład „osoby z danej dzielnicy, które publicznie pytają w komentarzach o mieszkania na sprzedaż”, i przy każdej wskazuje, dlaczego uznał ją za pasującą. Opiera się wyłącznie na tym, co osoba sama upubliczniła: opisie profilu, obserwowanych kontach, publicznych komentarzach i mieście. Liczby w narzędziu oznaczają znalezione osoby, z którymi warto porozmawiać, a nie klientów, którzy zapłacili.

Kampania ma prosty schemat: pierwsza wiadomość, przypomnienie, odpowiedź. Odpowiedzi ze wszystkich Twoich kont trafiają do jednej skrzynki. Domyślnie wysyłka to 50 wiadomości dziennie, a osoba, która poprosi o zaprzestanie kontaktu, trafia na stałą listę „nie kontaktować” dla wszystkich kont i biznesów. Do Instagrama logujesz się sam, w oknie na żywo, a HunterSend nie prosi o hasło i go nie przechowuje. Narzędzie pomija profile, w przypadku których nie da się potwierdzić pełnoletności.

Treść wiadomości i wybór odbiorców należą do Ciebie, a więc to Ty odpowiadasz za zgodność z art. 398 i z RODO. Prowadź kampanię wyłącznie do osób, które wyraziły zainteresowanie Twoją ofertą albo zgodziły się na kontakt, na przykład zostawiły komentarz pod Twoim wideo, napisały do Ciebie lub wypełniły formularz. Samo znalezienie profilu przez HunterSend nie jest zgodą, tak samo jak ogłoszenie w portalu albo publiczny komentarz pod cudzym wpisem. Nie używaj narzędzia do zimnej wysyłki do właścicieli z ogłoszeń. HunterSend nie zastępuje analizy prawnej. Swoje zasady ustal z prawnikiem, zanim uruchomisz kampanię.

Plan na pierwsze 30 dni

  1. Dni 1–3: wybierz okolicę i jeden rodzaj nieruchomości, w którym chcesz być znany. Przygotuj dwa arkusze: właściciele i szukający.
  2. Dni 4–8: zaktualizuj wizytówkę Google. Zbierz zdjęcia tylko takie, na które masz zgodę. Sprawdź, czy wzór umowy pośrednictwa ma załącznik z kopią ubezpieczenia OC.
  3. Dni 9–14: napisz do dziesięciu dawnych klientów z pytaniem o samopoczucie w nowym miejscu i bez sprzedaży. Poproś trzech o opinię w Google, bez nagród.
  4. Dni 15–20: umów po jednej rozmowie z notariuszem, doradcą kredytowym i administratorem budynku w Twojej okolicy.
  5. Dni 21–25: nagraj trzy krótkie wideo z odpowiedziami na pytania, które słyszysz najczęściej. Odpowiadaj na każdy komentarz tego samego dnia.
  6. Dni 26–30: policz rozmowy, spotkania i umowy według źródeł. Wybierz jeden kanał do rozbudowy i jeden do zaprzestania.

Jeśli dopiero zaczynasz własną działalność, uzupełnieniem będzie tekst jak zdobyć pierwszych klientów. Gdy zajmujesz się wynajmem krótkoterminowym, zajrzyj do apartamenty na wynajem krótkoterminowy.

Źródła

Strony otwarte 19.10.2026.

Pytania

Czy pośrednik w obrocie nieruchomościami musi mieć licencję?

W tekście ustawy o gospodarce nieruchomościami z Dz.U. 2026 poz. 399 art. 179 jest uchylony, a licencja zawodowa nie występuje w tekście ustawy. Art. 180a wymaga niekaralności za określone umyślne przestępstwa, a art. 181 ust. 3 obowiązkowego ubezpieczenia OC. Przed rozpoczęciem pracy sprawdź aktualny tekst ustawy lub zapytaj prawnika.

W jakiej formie zawiera się umowę pośrednictwa?

Zgodnie z art. 180 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami zakres czynności określa umowa, która wymaga formy pisemnej lub elektronicznej pod rygorem nieważności. Do umowy dołącza się kopię aktualnego ubezpieczenia OC pośrednika (art. 181 ust. 3a). Treść szczegółowych postanowień, np. wyłączności, ustal z prawnikiem.

Jak pozyskać pierwsze oferty, gdy nie mam jeszcze klientów?

Zacznij od ludzi, którzy już Cię znają, i od osób, które widzą rynek z innej strony: notariuszy, doradców kredytowych, administratorów. Wybierz jedną okolicę, uzupełnij wizytówkę w Google i pokazuj w krótkich treściach sposób swojej pracy. Nie obiecuj wyników, których nie możesz zagwarantować.

Czy mogę zadzwonić lub napisać do właściciela, który sam wystawił ogłoszenie?

Ostrożnie: nie zakładaj, że wolno. Art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej zakazuje używania telekomunikacyjnych urządzeń końcowych do przesyłania informacji handlowej, w tym marketingu bezpośredniego, bez wcześniejszej zgody odbiorcy, a oferta Twoich usług jest informacją handlową. Ogłoszenie z numerem telefonu nie jest zgodą na taką ofertę. Przepis nie rozstrzyga wprost, czy dotyczy też zwykłej rozmowy telefonicznej, więc to pytanie do prawnika albo UKE. RODO daje dodatkowo prawo sprzeciwu wobec marketingu bezpośredniego. Bezpieczniej odpowiadać na zapytania niż dzwonić pierwszym.

Czy mogę dawać rabat na prowizję w zamian za opinię w Google?

Nie. Według pomocy Google oferowanie zachęt, takich jak tańsze usługi, w zamian za opublikowanie, zmianę lub usunięcie opinii jest uważane za fałszywe zaangażowanie i jest surowo zabronione. Możesz poprosić o opinię, wysyłając link lub kod QR, ale bez nagrody.

Czy mogę pokazywać zdjęcia mieszkań klientów na Instagramie?

Tylko za ich zgodą. Najlepiej zapisz ją w umowie albo w osobnym oświadczeniu i nie pokazuj prywatnych szczegółów: dokumentów, numerów drzwi, rzeczy osobistych. Zdjęcia mają odpowiadać stanowi faktycznemu, bo nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd opisy mogą naruszać art. 5 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

Ile kosztuje reklama biura nieruchomości?

Nie podam kwoty, bo zależy od miasta, konkurencji i hasła, a nie mam wiarygodnego źródła z cenami. Zacznij od działań niemal bezpłatnych, takich jak wizytówka w Google i polecenia, a gdy dodasz płatną kampanię, licz koszt jednej podpisanej umowy pośrednictwa, a nie kliknięcia.

Do kogo HunterSend wysyła wiadomości?

Wiadomości wysyłasz Ty, a HunterSend prowadzi kampanię i porządkuje odpowiedzi. Kieruj ją tylko do osób, które wyraziły zainteresowanie Twoją ofertą lub zgodziły się na kontakt; ogłoszenie ani znalezienie profilu zgodą nie jest. Każda osoba, która poprosi o zaprzestanie, trafia na stałą listę „nie kontaktować”. Odpowiedzialność za treść i zgodność z art. 398 oraz RODO spoczywa na Tobie.

Zobacz, kogo HunterSend znajdzie dla Ciebie

Opisz swój biznes zwykłymi słowami — HunterSend pokaże pasujące osoby i wyjaśni przy każdej, dlaczego pasuje.

Zacznij za darmo