Zacznij za darmo
Klienci z Instagrama

Jak pozyskać klientów — tłumacz: kto zamawia przekład, kiedy wymaga pieczęci i gdzie go znaleźć

Jak pozyskać klientów jako tłumacz? Zacznij od pytania, kto i dlaczego potrzebuje przekładu: urząd stanu cywilnego, notariusz, sąd, właściciel auta z zagranicy albo firma wchodząca na nowy rynek. Każdego z nich szukasz gdzie indziej: na liście Ministerstwa Sprawiedliwości, w wizytówce Google, u kancelarii i notariuszy albo w biurach tłumaczeń.

Aktualizacja: 19 października 2026 · 18 min czytania

Najpierw ustal, kto płaci za przekład i co go do tego zmusza

Weźmy akty stanu cywilnego. Prawo o aktach stanu cywilnego (tekst jednolity: Dz.U. 2026 poz. 393) stanowi w art. 31 ust. 1, że dokumenty w języku obcym przedkłada się z urzędowym tłumaczeniem na język polski, które wykonuje tłumacz przysięgły wpisany na listę Ministra Sprawiedliwości, tłumacz przysięgły uprawniony do takich tłumaczeń w innym państwie UE lub EOG albo konsul. Z kolei art. 104 ust. 1 dopuszcza przeniesienie zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskiego rejestru w drodze transkrypcji. Do Ciebie trafia więc para, która zawiera małżeństwo z cudzoziemcem, rodzic zgłaszający urodzenie dziecka za granicą albo spadkobierca z aktem zgonu z innego kraju.

Podobnie z samochodami. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 8 listopada 2024 r. (Dz.U. 2024 poz. 1709) w § 5 ust. 1 każe dołączać dokumenty w języku obcym do wniosku o rejestrację z tłumaczeniem dokonanym przez tłumacza przysięgłego, właściwego konsula albo tłumacza przysięgłego państwa, z którego pojazd sprowadzono. Ust. 2 zwalnia z tłumaczenia niektóre dokumenty, między innymi dowód rejestracyjny wydany w państwie członkowskim, więc nie każdy import oznacza pełen komplet przekładów. Zleceniodawcą jest tu zwykły właściciel auta, a pośrednikiem bywa komis, warsztat lub firma sprowadzająca.

U notariusza i w sądzie jest jeszcze inaczej. Prawo o notariacie (Dz.U. 2026 poz. 614) w art. 2 § 3 mówi, że czynności notarialnych dokonuje się w języku polskim, a na żądanie strony notariusz może je wykonać dodatkowo w języku obcym, korzystając z własnej wykazanej znajomości języka albo z pomocy tłumacza przysięgłego. Art. 87 § 1 pkt 1 nakazuje notariuszowi przetłumaczyć akt osobie, która nie zna polskiego, jeśli do czynności nie dołączono przekładu na znany jej język; robi to osobiście lub przez tłumacza. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. 2026 poz. 468) w art. 256 przewiduje, że sąd może żądać przekładu dokumentu w języku obcym przez tłumacza przysięgłego. Tak powstają zlecenia ustne i pisemne, często pilne.

Przysięgły czy zwykły: to dwa różne produkty i dwa różne rynki

Ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego (tekst jednolity: Dz.U. 2019 poz. 1326) w art. 13 wymienia trzy uprawnienia: sporządzanie i poświadczanie tłumaczeń w obie strony oraz sprawdzanie i poświadczanie tłumaczeń wykonanych przez inne osoby, sporządzanie i poświadczanie odpisów pism w obcym języku, a także tłumaczenie ustne. Poświadczenie to właśnie to, za co klient płaci przy dokumentach urzędowych. Kto poświadczenia nie ma, sprzedaje coś innego.

Przysięgły dodatkowo podlega rygorom, które trzeba umieć przekuć w argument sprzedażowy. Musi pracować ze szczególną starannością i bezstronnie, zachować w tajemnicy fakty poznane przy tłumaczeniu i doskonalić kwalifikacje (art. 14 ust. 1). Prowadzi repertorium (art. 17), na każdym poświadczeniu podaje jego pozycję i wskazuje, czy tłumaczył z oryginału, czy z odpisu (art. 18 ust. 2), a pod kontrolą wojewody pozostaje rzetelność repertorium i pobieranie stawek z rozporządzenia (art. 20). Dla klienta to znaczy: dokument ma ślad, odpowiedzialność i tajemnicę. Napisz o tym prostymi słowami na stronie.

Lista Ministerstwa Sprawiedliwości: Twoja najtańsza wizytówka

Art. 6 ustawy przesądza, że prawo wykonywania zawodu przysługuje po złożeniu ślubowania i wpisie na listę tłumaczy przysięgłych prowadzoną przez Ministra Sprawiedliwości. Art. 10 dodaje, że lista jest udostępniana w Biuletynie Informacji Publicznej, z wyłączeniem daty i miejsca urodzenia, miejsca zamieszkania i informacji o karach dyscyplinarnych. Na liście widnieje więc między innymi nazwisko, adres do korespondencji i język lub języki, w których masz uprawnienia (art. 8 ust. 1).

Zmianę danych objętych wpisem zgłasza się w ciągu 30 dni od powstania okoliczności (art. 8 ust. 2). Jeśli przeniosłeś biuro, zmieniłeś adres do korespondencji albo dopisałeś język, a lista tego nie pokazuje, tracisz zapytania od osób, które trafiły tam przez wyszukiwarkę. Wpis na liście nie zastępuje własnej strony, ale daje spójny punkt odniesienia: ten sam adres, to samo nazwisko i te same języki warto powtórzyć w wizytówce Google i na stronie.

Zlecenia od sądów, prokuratury, Policji i urzędów: obowiązek i oficjalna stawka

Art. 15 ustawy mówi, że tłumacz przysięgły nie może odmówić wykonania tłumaczenia w postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy na żądanie sądu, prokuratora, Policji oraz organów administracji publicznej, chyba że zachodzą szczególnie ważne przyczyny uzasadniające odmowę. Każdą taką odmowę odnotowujesz w repertorium z datą, nazwą organu i przyczyną (art. 17 ust. 2 pkt 7). To oznacza, że zleceń organów nie „pozyskujesz” w zwykłym sensie, tylko jesteś na nie gotowy: dostępny, z aktualnymi danymi kontaktowymi i znanym zakresem języków.

Wysokość wynagrodzenia za te zlecenia ustala rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 24 stycznia 2005 r. w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego (tekst jednolity: Dz.U. 2025 poz. 312). Zgodnie z § 2 ust. 1 stawka za stronę tłumaczenia na język polski wynosi: 44,07 zł z angielskiego, niemieckiego, francuskiego i rosyjskiego; 47,49 zł z innego języka europejskiego i z łaciny; 57,65 zł z języka pozaeuropejskiego z alfabetem łacińskim; 64,44 zł z języka pozaeuropejskiego z alfabetem niełacińskim lub ideogramami. Za stronę z języka polskiego: 57,65 zł na angielski, niemiecki, francuski i rosyjski; 67,82 zł na inny język europejski i łacinę; 78,01 zł na język pozaeuropejski z alfabetem łacińskim; 94,37 zł na język pozaeuropejski z alfabetem niełacińskim lub ideogramami.

Rozporządzenie zawiera też dodatki. Za tłumaczenie w terminie 24 godzin od żądania oraz w postępowaniu przyspieszonym stawki rosną o 100% (§ 2 ust. 2). Za teksty ze specjalistyczną frazeologią, pisane ręcznie lub trudne do odczytania stawki rosną o 25%, a podstawy podwyższenia z § 3 nie sumują się (§ 3 ust. 2). Sprawdzenie i poświadczenie tłumaczenia sporządzonego przez inną osobę oraz sporządzenie poświadczonego odpisu pisma w obcym języku to 50% stawki (§ 4); za sprawdzenie i poświadczenie cudzego tłumaczenia odpisu pisma lub części statycznej formularza wynagrodzenie wynosi 30% (§ 5). Tłumaczenie ustne rozlicza się za każdą rozpoczętą godzinę obecności (§ 6). Tłumacz będący podatnikiem VAT podwyższa wynagrodzenie o kwotę podatku (§ 6a).

Strona rozliczeniowa to według § 8 ust. 1 dwadzieścia pięć wierszy po czterdzieści pięć znaków, a przy innym układzie przyjmuje się 1125 znaków; stronę rozpoczętą liczy się za całą. Ważne zastrzeżenie: § 1 rozporządzenia odnosi te stawki do czynności wykonywanych na żądanie sądu, prokuratora, Policji i organów administracji. Ustawa w art. 16 ust. 3 pozwala wprawdzie ministrowi określić stawki maksymalne dla pozostałych zleceń, ale w przeczytanym rozporządzeniu takich stawek nie ma. Cennik dla klientów prywatnych i firm to Twoja decyzja.

Klienci prywatni i firmy: tu cenę ustala umowa, a przewagą jest przejrzystość

Art. 16 ust. 1 ustawy mówi jasno: wynagrodzenie tłumacza przysięgłego ustala umowa ze zleceniodawcą, o ile przepisy o stawkach dla organów nie stanowią inaczej. W praktyce klient prywatny rzadko wie, od czego cena zależy, i porównuje oferty na oślep. Kto jako pierwszy wyjaśni, jak liczy, ten zyskuje zaufanie jeszcze przed rozmową o terminie.

Dobrym punktem wyjścia jest ta sama jednostka, której używa rozporządzenie, czyli strona obliczeniowa. Napisz na stronie, czy liczysz za 1125 znaków, jak traktujesz stronę rozpoczętą, czy znaki ze spacjami wchodzą do rachunku i ile kosztuje tryb pilny. Możesz oprzeć się na rozporządzeniu jako punkcie odniesienia, pod warunkiem że powiesz wyraźnie, iż jest to własna oferta, a nie stawka urzędowa. Nie publikuj widełek zapożyczonych z cudzych artykułów: bez daty i metody to ozdobnik, nie dane.

Wizytówka Google i strona: gdzie człowiek z dokumentem szuka na początku

Osoba, której urząd właśnie odesłał akt urodzenia z Niemiec, wpisuje w wyszukiwarkę coś w rodzaju „tłumacz przysięgły niemiecki” i nazwę miejscowości. Dla niej najważniejszy jest widoczny adres, godziny, numer telefonu i krótki opis, co przyjmujesz. Szczegóły pracy nad wpisem opisaliśmy w tekście o wizytówce Google i Instagramie; tu tylko to, co dotyczy tłumacza.

Na stronie wydziel osobne podstrony dla typowych zleceń: tłumaczenie aktów stanu cywilnego, dokumentów samochodowych, umów, dokumentów dla sądu, dokumentów do szkoły lub na uczelnię. Przy każdej wyjaśnij, co klient ma przynieść, czy potrzebny jest oryginał, ile trwa realizacja i jak odbiera dokument. Nie obiecuj, że urząd przyjmie tłumaczenie w danym kształcie: to jego decyzja, a Ty możesz tylko wskazać przepis, jak robiliśmy wyżej. Gdy klient wie, czego urząd od niego oczekuje, rzadziej wraca z poprawkami.

Notariusze, kancelarie i szkoły: partnerzy, którzy widzą klientów przed Tobą

Notariusz wie z góry, że strona nie zna polskiego, bo musi przetłumaczyć akt lub skorzystać z tłumacza (art. 87 § 1 pkt 1 Prawa o notariacie). Kancelaria prawna dostaje dokumenty zagraniczne do sprawy sądowej lub spadkowej. Obie grupy potrzebują kogoś, kto odbierze telefon, odpisze w tym samym dniu i nie pomyli terminologii. Dobrze działa krótki list lub rozmowa, w której pokazujesz swoje języki, zakres, tryb pilny i zasady poufności, bez nachalnego zachwalania. Podejście do kancelarii od drugiej strony opisaliśmy w tekście o kancelarii prawnej.

Kancelarie i notariusze nie muszą Cię znać po nazwisku, wystarczy, że będą miały Twoją ulotkę lub wizytówkę z listą języków i adresem. Zaproponuj stałą współpracę w konkretnej formie: stały kontakt do pilnych zleceń, szybka wycena po wysłaniu skanu, ustalony sposób odbioru. Wynagrodzenia dla partnera, który kieruje do Ciebie klientów, nie wymyślaj samodzielnie. W przeczytanych przepisach ustawy nie znalazłem regulacji prowizji za polecenia, a ocena takich ustaleń, zwłaszcza z notariuszem lub adwokatem, należy do prawnika; spisz je i sprawdź.

Komisy, warsztaty i firmy sprowadzające auta: seria powtarzalnych zleceń

Rozporządzenie o rejestracji pojazdów (Dz.U. 2024 poz. 1709) stworzyło stałe źródło zleceń: dokumenty w obcym języku dołączane do wniosku trzeba przedłożyć z tłumaczeniem przysięgłym lub konsularnym (§ 5 ust. 1), choć dowód rejestracyjny z państwa członkowskiego co do zasady tego nie wymaga (ust. 2). Dokumenty bywają niemieckie, holenderskie, francuskie, włoskie, ale także angielskie czy amerykańskie. Firma, która sprowadza kilkanaście aut miesięcznie, nie chce szukać tłumacza przy każdym egzemplarzu. Potrzebuje stałego kontaktu z jasnym terminem.

Warsztaty i komisy to kanał dla Ciebie i dla nich: oni zyskują wygodę, Ty regularność. Opis podejścia do warsztatu od strony właściciela znajdziesz w tekście o warsztacie samochodowym. Rozliczenia z pośrednikiem ustal w umowie i nie wprowadzaj klienta w błąd co do tego, kto jest autorem poświadczonego tłumaczenia.

Biura tłumaczeń i platformy dla freelancerów: kiedy się opłacają

Biuro, które zleca Ci poświadczenie, przekazuje Ci cudze dokumenty. Tajemnica z art. 14 ust. 1 pkt 2 dotyczy faktów i okoliczności poznanych w związku z tłumaczeniem, więc ustal pisemnie, kto przekazuje pliki, jak je przechowujesz i kiedy usuwasz. Art. 29a ustawy dodaje, że przepisy art. 15 ust. 1 i 3, art. 18 i 19 RODO stosuje się w zakresie, w jakim nie naruszają tej tajemnicy, a art. 21 ust. 1 RODO nie stosuje się do danych osobowych pozyskanych w związku z tłumaczeniem. To przepis o danych z dokumentu, nie licencja na marketing, więc nie przenoś go na zimne wiadomości do ludzi z internetu.

Portale ze zleceniami i katalogi freelancerów działają jak rynek: klient opisuje zadanie, wykonawcy odpowiadają ofertami. Ich regulaminy, prowizje i zasady oceniania są ich własnością i zmieniają się, więc sprawdź je na stronie wybranego serwisu przed założeniem profilu. Na takich platformach wygrywa nie ten, kto odpowie pierwszy ogólnikiem, tylko ten, kto w dwóch zdaniach pokaże, że przeczytał ogłoszenie i zna się na temacie: prawo, medycyna, technika, marketing. Jedna wypełniona specjalizacja pracuje lepiej niż pięć opisanych pobieżnie.

Tajemnica zawodowa a portfolio: czego nie pokazywać

Najczęstsza pokusa tłumacza przysięgłego to pochwalić się zdjęciem poświadczonego dokumentu. Zdjęcie aktu z imionami, datami i numerami to właśnie fakty, o których art. 14 ust. 1 pkt 2 każe milczeć. Art. 21 ustawy uznaje niewypełnianie obowiązków z art. 14 za podstawę odpowiedzialności zawodowej, a kary to upomnienie, nagana, kara pieniężna, zawieszenie albo pozbawienie prawa wykonywania zawodu (art. 21 ust. 2).

Niezamówiona oferta: gdzie kończy się marketing, a zaczyna kłopot

Biuro, kancelaria, notariusz czy komis publikują dane kontaktowe, ale publiczny adres nie jest zaproszeniem do każdej oferty. Ostrożności uczą trzy zestawy przepisów. Pierwszy to Prawo komunikacji elektronicznej (Dz.U. 2024 poz. 1221): według art. 398 ust. 1 nie wolno używać automatycznych systemów wywołujących ani telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, żeby wysyłać informację handlową (także w ramach marketingu bezpośredniego) abonentowi lub użytkownikowi końcowemu, który się na to uprzednio nie zgodził.

Drugi to UPNPR: art. 9 pkt 3 uznaje za agresywną praktykę rynkową uciążliwe i niewywołane działaniem konsumenta nakłanianie do zakupu przez telefon, pocztę elektroniczną lub inny środek porozumiewania się na odległość. Z kolei RODO w art. 21 daje osobie prawo sprzeciwu wobec przetwarzania jej danych na potrzeby marketingu bezpośredniego, a po sprzeciwie nie wolno ich w tym celu dalej przetwarzać. Czy te przepisy obejmują konkretną wiadomość do firmy, zależy od okoliczności i ocenia ją prawnik.

Praktyczna linia jest taka. Do osób prywatnych nie pisz bez ich prośby: to zwykle konsumenci, a ich ochrona jest najsilniejsza. Do firm pisz na adres opublikowany do kontaktu, powiedz, kim jesteś i skąd masz adres, zaproponuj konkretną rzecz, a nie ogólną „współpracę”, i daj prosty sposób odmowy. Odmowę zapisz na liście osób, do których już nie piszesz. Granice kontaktu na Instagramie omawia RODO a kontakt na Instagramie, a układ pierwszego zdania — pierwsza wiadomość na Instagramie.

Przykładowy rachunek: stawka urzędowa a oferta dla klienta prywatnego

Poniższe liczby to przykład do podmiany. Załóżmy zlecenie od sądu: trzy strony obliczeniowe z angielskiego na polski. Zgodnie z § 2 ust. 1 rozporządzenia: 3 × 44,07 zł = 132,21 zł. Gdyby sąd wymagał tłumaczenia w ciągu 24 godzin, stawka rośnie o 100%, czyli 264,42 zł. Gdyby tekst zawierał specjalistyczną terminologię, stawka rośnie o 25% (§ 3 ust. 1), czyli do 55,09 zł za stronę. Jeśli jesteś podatnikiem VAT, doliczasz kwotę podatku (§ 6a).

Tak samo licz pozyskiwanie klientów. Załóżmy, że z 12 kancelarii i notariuszy, do których napiszesz lub zadzwonisz, 5 odpowie, 2 poproszą o ofertę, a 1 zacznie kierować do Ciebie zlecenia. Z 10 komisów aut jeden może stać się stałym klientem. Z wizytówki Google wpłynie kilka zapytań miesięcznie, z których część to porównania cen. To założenia pokazujące sposób liczenia (przykład): mierzysz rozmowy, oferty i podpisane zlecenia na każdy kanał, a nie liczbę wysłanych wiadomości.

Co w pracy tłumacza może zrobić HunterSend, a czego nie

HunterSend to narzędzie do wyszukiwania na Instagramie osób i firm pasujących do opisu, który wpisujesz zwykłymi słowami, z wyjaśnieniem, dlaczego dany profil pasuje. Czyta wyłącznie to, co ktoś sam upublicznił: opis profilu, obserwowane konta, jawne komentarze i miasto. Jeśli nie da się potwierdzić pełnoletności właściciela profilu, pomija go.

W Twojej branży zastosowanie jest ograniczone. Instagram nie jest miejscem, w którym zwykle szuka się tłumacza przysięgłego do aktu urodzenia. Może jednak pomóc znaleźć lokalne firmy, które mają kontakt z cudzoziemcami lub zagranicą: komisy, salony, agencje, szkoły językowe, biura ślubne, firmy relokacyjne. Dopasowanie nie oznacza zgody na wiadomość handlową, więc wynik traktuj jako podpowiedź, do kogo zacząć jawną rozmowę, a nie jako listę adresów do hurtowej wysyłki.

Kampania ma prosty schemat: pierwsza wiadomość, przypomnienie i odpowiedź. Odpowiedzi z podłączonych kont zbiera jedna wspólna skrzynka. Tempo domyślnie wynosi 50 wiadomości dziennie; wyższe ustawiasz na własne ryzyko, bo Instagram nie podaje oficjalnej bezpiecznej liczby. Osoba, która poprosi o przerwanie kontaktu, zostaje na stałe na liście „nie kontaktować”, a lista działa od razu na wszystkich kontach i biznesach. Logujesz się samodzielnie w oknie na żywo i nie podajesz hasła. Liczby w narzędziu dotyczą znalezionych kontaktów, nie płacących klientów, a zgodność treści z prawem i z etyką zawodu zostaje po Twojej stronie. Warto przeczytać o tym, jak oceniać kontakt przed rozmową, o przypomnieniu bez spamu, o liście „nie kontaktować” i o wielu kontach w jednej skrzynce.

Plan na pierwsze 30 dni

Harmonogram jest pisany dla jednoosobowego biura, które na zdobywanie klientów może poświęcić godzinę dziennie. Kolejność: porządek w danych publicznych, rozmowy z partnerami, dopiero potem testy.

Dni 1–3: sprawdź swój wpis na liście Ministerstwa Sprawiedliwości (adres, języki) i w razie zmian zgłoś je w terminie z art. 8 ust. 2. Spisz języki, specjalizacje, tryby (zwykły, pilny, ustny) i to, czego nie przyjmujesz.

Dni 4–7: prosta strona z podstronami dla czterech–pięciu typów zleceń, opisem procesu, danymi firmy i formularzem wyceny (rodzaj dokumentu, język, termin, odbiór).

Dni 8–10: wizytówka Google z adresem, godzinami, językami i zakresem usług. Poproś kilku ostatnich klientów o opinię własnymi słowami, bez szablonu.

Dni 11–15: lista 10 kancelarii, 10 notariuszy, 10 komisów lub warsztatów i 5 szkół językowych w okolicy. Przy każdej pozycji jedna uwaga, dlaczego do niej piszesz.

Dni 16–20: pierwsze rozmowy: pięć–siedem telefonów lub spotkań. Cel: dowiedzieć się, co najbardziej frustruje ich we współpracy z tłumaczami (termin, pilność, formaty plików, poufność).

Dni 21–24: jednostronicowa karta „co przynieść do tłumacza” oraz krótka oferta dla stałych partnerów z zasadami poufności i rozliczeń.

Dni 25–27: jeśli masz czas odpowiadać szybko, załóż profil na jednym portalu zleceń; jeśli nie, pomiń ten krok.

Dni 28–30: tabela z wynikami (kanał, liczba rozmów, ofert i zleceń, nakład czasu) i decyzja, które działania zostają, a które odpadają.

Najczęstsze błędy tłumaczy w pozyskiwaniu klientów

Zwykle wynikają z pośpiechu albo z kopiowania cudzych pomysłów bez sprawdzenia przepisów.

  • Jedna oferta dla wszystkich: ta sama strona dla rodzica z aktem urodzenia i dla działu prawnego firmy.
  • Przekonanie, że klient sam wie, czy potrzebuje pieczęci, zamiast wyjaśnić mu to na podstawie wymogów odbiorcy.
  • Publikowanie zdjęć poświadczonych dokumentów z danymi osobowymi, mimo tajemnicy z art. 14 ust. 1 pkt 2.
  • Nieaktualne dane na liście Ministerstwa Sprawiedliwości i w wizytówce Google.
  • Podawanie cudzych widełek cen bez źródła i daty zamiast własnych zasad wyceny.
  • Recenzje pisane za klientów albo na zamówienie, wbrew zakazowi z art. 7 pkt 26 UPNPR.
  • Masowe oferty wysyłane osobom prywatnym oraz brak reakcji na sprzeciw.
  • Mierzenie liczby wysłanych wiadomości zamiast rozmów, ofert i zleceń.

Źródła i stan na dzień opracowania

Opracowanie opiera się na tych aktach: ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego, t.j. Dz.U. 2019 poz. 1326 (w bazie Sejmu jest to najnowszy tekst jednolity; późniejszych aktów zmieniających nie znalazłem); rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego, t.j. Dz.U. 2025 poz. 312; Prawo o aktach stanu cywilnego, t.j. Dz.U. 2026 poz. 393; Prawo o notariacie, t.j. Dz.U. 2026 poz. 614; Kodeks postępowania cywilnego, t.j. Dz.U. 2026 poz. 468; rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie rejestracji pojazdów, Dz.U. 2024 poz. 1709 (zmiany: 2025 poz. 939, 2026 poz. 891); do tego Prawo komunikacji elektronicznej (Dz.U. 2024 poz. 1221) i ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. 2023 poz. 845). Brzmienie aktów pobrano z api.sejm.gov.pl, informacje o liście tłumaczy ze strony gov.pl/web/sprawiedliwosc/tlumacze-przysiegli (zakładka „Znajdź tłumacza przysięgłego”); wszystko otwarto 19 października 2026 r. Treść art. 21 RODO porównano z anglojęzycznym zestawieniem na gdpr-info.eu.

Nowelizacje po tej dacie mogą zmienić cytowane przepisy, a sam tekst jest informacją, nie poradą prawną. Kiedy sprawa jest niejasna, skonsultuj ją z prawnikiem albo organizacją zawodową.

Pytania

Kto może poświadczyć tłumaczenie dokumentu?

Zgodnie z art. 13 pkt 1 ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego tłumacz przysięgły jest uprawniony do sporządzania i poświadczania tłumaczeń z języka obcego na polski i odwrotnie oraz do sprawdzania i poświadczania tłumaczeń wykonanych przez inne osoby. Prawo wykonywania zawodu uzyskuje po ślubowaniu i wpisie na listę prowadzoną przez Ministra Sprawiedliwości (art. 6 ust. 1).

Czy tłumacz przysięgły może odmówić zlecenia od sądu lub urzędu?

Nie, chyba że zachodzą szczególnie ważne przyczyny uzasadniające odmowę (art. 15). Dotyczy to tłumaczeń w postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, na żądanie sądu, prokuratora, Policji i organów administracji publicznej. Odmowę odnotowuje się w repertorium z datą, organem i przyczyną (art. 17 ust. 2 pkt 7).

Ile kosztuje strona tłumaczenia przysięgłego?

Rozporządzenie ustala stawki tylko dla zleceń na żądanie sądu, prokuratora, Policji i organów administracji, np. 44,07 zł za stronę z angielskiego na polski i 57,65 zł za stronę z polskiego na angielski (§ 2 ust. 1). W zleceniach prywatnych cenę ustala umowa (art. 16 ust. 1), więc nie traktuj tych kwot jako obowiązujących każdego klienta.

Czy do urzędu stanu cywilnego trzeba tłumaczenia przysięgłego?

Dokumenty w języku obcym przedkłada się z urzędowym tłumaczeniem na polski, które wykonuje tłumacz przysięgły wpisany na polską listę, tłumacz uprawniony do takich tłumaczeń w państwie UE lub EOG albo konsul (art. 31 ust. 1 Prawa o aktach stanu cywilnego). Szczegóły danej sprawy sprawdź w urzędzie.

Czy w ofercie mogę pokazywać przykłady poświadczonych dokumentów?

Ostrożnie. Tłumacz przysięgły ma obowiązek zachować w tajemnicy fakty i okoliczności, z którymi zapoznał się w związku z tłumaczeniem (art. 14 ust. 1 pkt 2). Pokazuj proces, języki i własne dane, a nazwę klienta lub treść dokumentu publikuj tylko za wyraźną, pisemną zgodą.

Czy ustawa zabrania tłumaczowi przysięgłemu reklamy?

Słowo „reklam” nie pada w tekście jednolitym ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, który przeczytałem. Działają za to reguły ogólne, np. zakaz fałszywych opinii konsumentów (art. 7 pkt 26 UPNPR), oraz obowiązki zawodowe z art. 14. Członek organizacji z własnym kodeksem etyki powinien sprawdzić także jego zapisy.

Czy mogę napisać do kancelarii lub komisów z propozycją współpracy?

Rozsądniejszy niż masowa wysyłka jest jeden list do firmy, wysłany na adres podany w celach kontaktowych, z przedstawieniem się i prostą możliwością odmowy. Ramy dają art. 398 PKE, UPNPR i art. 21 RODO, a ocena konkretnego przypadku to sprawa prawnika. Odmowy odnotuj, żeby nie pisać drugi raz.

Czy HunterSend pomoże mi zdobyć klientów jako tłumaczowi?

Jako dodatek: wyszukuje na Instagramie lokalne firmy i osoby pasujące do Twojego opisu, a korespondencję z nimi zbiera w jednej skrzynce, razem z przypomnieniami i trwałą listą odmów. Wyniki to kontakty, a nie zlecenia. Instagram nie jest głównym kanałem dla tłumacza przysięgłego, więc traktuj go jako uzupełnienie wizytówki Google, listy Ministerstwa i współpracy z partnerami.

Zobacz, kogo HunterSend znajdzie dla Ciebie

Opisz swój biznes zwykłymi słowami — HunterSend pokaże pasujące osoby i wyjaśni przy każdej, dlaczego pasuje.

Zacznij za darmo